Nowy rząd Morawieckiego. Kaczyński zabrał głos: Mój pomysł
Skład nowego rządu Mateusza Morawieckiego mamy poznać w poniedziałek o 16:30. Wiadomo, że w składzie gabinetu, który ma iluzoryczne szanse na uzyskanie wotum zaufania w Sejmie, nie będzie doświadczonych ministrów z Prawa i Sprawiedliwości. Z medialnych spekulacji wynika, że będzie to tzw. rząd ekspercki.
Okazuje się, że ojcem tego pomysłu jest Jarosław Kaczyński. Przynajmniej tak wynika z wywiadu prezesa Prawa i Sprawiedliwości dla PAP-u. - Kształt rządu ekspercko-politycznego, który w poniedziałek przedstawi premier Mateusz Morawiecki, to mój pomysł. Chodzi o to, aby w tym rządzie nie było zbyt wielu polityków - powiedział. Co ciekawe Kaczyński zasugerował, że w rządzie może się znaleźć Mariusz Błaszczak, choć w minioną sobotę obecny szef MON-u zapowiedział, że kończy pracę ministerialną.
Jak stwierdził Kaczyński, pogłoski o tym, że doświadczeni ministrowie PiS nie chcę pracować w rządzie, to "wierutne kłamstwo".
- Chcemy zaproponować nowe twarze i konkretną propozycję wobec Sejmu, prezydenta i społeczeństwa. (...) Podobna propozycja rządu ekspercko-politycznego może być powtórzona w tzw. trzecim kroku konstytucyjnym, na przykład z premierem wywodzącym się z PSL-u. Nie wykluczamy tego. Trzeba zakończyć wojnę, którą prowadzi jedna partia - Platforma Obywatelska. Dobrze byłoby, żeby nowy rząd podjął sprawy merytoryczne, bez obciążeń. Przez ostatnie osiem lat rządy Prawa i Sprawiedliwości podejmowały sprawy merytoryczne i zrobiliśmy bardzo dużo, ale ta wojna polityczna inspirowana przez środowisko zwłaszcza Platformy, przeszkadzała. Można było zrobić więcej. Taki jest sens tej propozycji. Chcemy pokazać, że można inaczej rządzić - przekonywał prezes PiS, czyli partii, która rządziła przez ostatnie osiem lat.
Pensje i odprawy dla nowego rządu Morawieckiego. 'Za nicnierobienie'. Poseł PiS się oburzył
Trzeci krok konstytucyjny, o którym mówił Kaczyński, można brać pod uwagę tylko wtedy, kiedy rząd koalicji KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy z Donaldem Tuskiem w roli premiera, nie uzyskałby wotum zaufania od Sejmu. Na to się nie zanosi, bo nowa większość ma w Sejmie 248 posłanek i posłów, a PiS tylko 194 mandaty.
Co dalej z Morawieckim?
W rozmowie z Kaczyńskim padło też pytanie o przyszłość Mateusza Morawieckiego. Jak odpowiedział prezes PiS-u: "Zespół prac państwowych ma przygotowywać kolejny rząd, który mógłby objąć władzę za cztery lata, po kolejnych wyborach. Wszystko uczynimy, aby je wygrać".
Przypomnijmy, że Morawiecki po przedstawieniu składu swojego nowego rządu będzie miał dwa tygodnie na przedstawienie Sejmowi expose z wnioskiem o wotum zaufania. Skoro szanse na to wydają się wyłącznie teoretyczne, to
Do Sejmu wersal szybko nie wróci. 'Będzie rzeź'
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>