PiS mówi o "Białorusi za Tuska". Ekspert załamuje ręce. "Niczego się nie nauczyli
Po tym, jak Michał Kamiński i Maciej Wąsik trafili za kraty, politycy PiS nazywają obecną władzę "reżimem". Przyrównują ją do rządów Aleksandra Łukaszenki. Na czwartkowym "Proteście Wolnych Polaków" krzyczeli wprost: "Polska Tuska to druga Białoruś!". Posłanka PiS Małgorzata Gosiewska nawet umieściła na platformie X grafikę z podpisem: "Tusk=Łukaszenka=Putin".
- To jest bardzo mocna przesada – komentował w TOK FM Rusłan Szoszyn, dziennikarz "Rzeczpospolitej". Jego zdaniem politycy PiS mówią o Białorusi, jakby "leżała daleko i o niej nic nie wiedzieli". - Odbyli tyle spotkań z przedstawicielami białoruskiej opozycji i ustawiali się do zdjęć choćby ze Swietłaną Cichanouską. A okazało się, że niczego się nie nauczyli, niewiele z tych spotkań wynieśli i może mało przeczytali o Białorusi. To dziwi, że używają takich porównań po trzech latach, które minęły od sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborów prezydenckich – podkreślił w rozmowie z Adamem Ozgą.
Przypomniał politykom PiS, że Białoruś jest państwem totalitarnym, w którego więzieniach przebywa grubo ponad tysiąc więźniów politycznych. - Ludzi skazują tam nawet na 20 lat łagrów! Osobiście znam co najmniej 15 białoruskich więźniów politycznych. Tym ludziom złamano życie i odebrano kontakt z bliskimi. Jednym z nich jest Andrzej Poczobut, który pozostaje w niewoli od marca 2021 roku. Proszę zwrócić uwagę na to, jaka jest różnica (między Polska i Białorusią – przyp. red.). Poczobut jest w ogóle pozbawiony opieki prawnej, bo tam nie ma prawa. Nie ma adwokatury, nie ma możliwości obrony – tłumaczył, jak się wydaje, nieoczywiste rzeczy dla polityków PiS.
Jak dodał, więźniowie mogą liczyć w Białorusi na ułaskawienie prezydenta, ale wyłącznie wtedy, gdy reżimowej propagandzie to się opłaca. - Albo jeśli dyktator ma dobry humor, to czasem potrafi kogoś ułaskawić. Tylko że przy okazji człowieka ostatecznie zniszczy moralnie. Jak w przypowieści Orwella, gdy główny bohater musi się wyrzec wszystkiego, co dla niego ważne, a nawet ukochanej osoby – mówił.
W ocenie gościa TOK FM porównania Polski pod rządami Tuska do Białorusi są niestosowne. - Tutaj zapadają wyroki w niezawisłych sądach. Każdy ma prawo do obrony, odwoływania się do mediów, instytucji międzynarodowych i organizacji broniących praw człowieka. A w Białorusi tego wszystkiego nie ma. Więźniom politycznym towarzyszy totalna cisza, izolacja, brak dostępu do leków i często tortury – podsumował Rusłan Szoszyn.
Kamiński i Wąsik więźniami politycznymi?
Skazanym politykom PiS nie "towarzyszy cisza", czego najlepszym dowodem jest czwartkowy protest w ich obronie. A także to, że sprawa Kamińskiego i Wąsika pozostaje w ostatnich dnia jednym z najważniejszym tematów w mediach. Obaj zostali skazani 20 grudnia ub.r. prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia. Jak przypomniał ostatnio w TOK FM senator Krzysztof Kwiatkowski, nie trafili za kraty - jak chcą politycy PiS - za walkę z korupcją, tylko za "fałszowanie dokumentów, nielegalną prowokację, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków" w związku z tzw. aferą gruntową.