,
Obserwuj
Polityka

"Kamiński wpadł w furię". Michał Wypij przed komisją śledczą ds. wyborów kopertowych

3 min. czytania
19.01.2024 13:00
O naciskach, zastraszaniu i furii Mariusza Kamińskiego - mówił przed komisją śledczą Michał Wypij, który był bliskim współpracownikiem Jarosława Gowina wicepremiera w rządach Zjednoczonej Prawicy.
|
|
fot. Wojciech Olkuśnik/East News

Wybory prezydenckie miały się odbyć w czasie pandemii w maju 2020 roku. Były przygotowywane przez PiS bez podstawy prawej, wydano na nie ponad 70 mln złotych a ostatecznie - w związku ze sprzeciwem Porozumienia - w ogóle do nich nie doszło.

Po tym Jarosław Gowin oraz jego ludzie byli naciskani i oczekiwano, że ustąpią. Dlatego szef komisji Dariusz Joński pytał o to Michała Wypija, który należał do Porozumienia, a dziś działa w KO. - Największe wrażenie w tej dyskusji (wywołało - red.) zachowanie pana Mariusza Kamińskiego - ówczesnego ministra MSWiA i koordynatora służb specjalnych, który nie wiem, dlaczego, w pewnym momencie wpadł w furię. Aż wyskoczył, zaczął mówić, że nasze działania nadają się do więzienia, że powinniśmy zostać zniszczeni, że nasza działalność jest działalnością antypaństwową i za nią odpowiemy - opowiadał Michał Wypij.

Gowin o zleceniu, jakie dostał Ziobro. 'Scenariusz jak z 'Ojca Chrzestnego''

"Poseł wrócił zupełnie blady". Jak PiS "łamał" polityków Porozumienia?

W książce "Kulisy PiS" Kamila Dziubki - będącej zapisem rozmów z anonimowymi politykami PiS, jeden z nich wspomina o pośle, który pod wpływem nacisków ze strony PiS miał zwymiotować. Michał Wypij podał nazwisko tego posła.

- Kiedy odbyło się to spotkanie, przebywaliśmy razem w pokoju sejmowym, rozmawiając na temat obecnej sytuacji. W pewnym momencie ta osoba odebrała telefon i wyszła. Zniknęła na kilka godzin (...). Dopiero po fakcie Grzegorz Piechowiak uzmysłowił mi, że w tamtym czasie ta osoba udała się na spotkanie na Nowogrodzkiej i ta rozmowa miała tak dramatyczny przebieg, że poseł wrócił zupełnie blady (...). Tym posłem był Michał Cieślak - zeznawał Michał Wypij przed sejmową komisją śledczą.

Polityk był pytany o udzielony Onetowi wywiad, w którym powiedział, że wobec niego i jego kolegów sprzeciwiających się organizacji wyborów korespondencyjnych miano stosować techniki operacyjne, dopytywany był, o jakie techniki chodziło i przez kogo były one stosowane. - Mieliśmy taką informację kuluarową, która do nas dobiegała z różnych źródeł, że faktycznie możemy być objęci techniką operacyjną polegającą na podłożeniu nam podsłuchów pod telefony, czy rejestracji naszych spotkań - oświadczył Wypij.

Kaczyński cierpi na pewien kompleks. Rządzi żelazną ręką, a słabość ma tylko do jednej osoby. 'To uroczy człowiek'

Jak mówił, "zawsze były to informacje, które z jakiś anonimowych źródeł miały do nas docierać, powołując się jedynie na wspólnych znajomych, które miały ją uwiarygodnić". - To znaczy, żebyśmy poważnie potraktowali ostrzeżenie, że możemy faktycznie być objęci rozpoznaniem tego typu - podkreślił Wypij.

Wybory kopertowe. Dlaczego Szumowski nie zareagował?

Były poseł Porozumienia poruszył też temat stanowiska ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w sprawie przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. - Kuluarowo wiemy od naszych parlamentarzystów będących lekarzami, że podzielał ich opinie i wątpliwości, także wątpliwości wszystkich profesorów, którzy publicznie zabierali zdanie na temat obiektywnych wątpliwości możliwości przeprowadzenia w sposób bezpieczny tych wyborów - wyjaśniał Michał Wypij. - Pamiętam, że publicznie pan minister Szumowski zostawiał sobie pewną furtkę do podjęcia decyzji - dodał.

- Jeżeli dobrze pamiętam, to poinformował opinię publiczną, że po świętach będzie rekomendował pewne rozwiązania. Wydawało mi się to błędem, bo trzeba było przeciąć tę sprawę na samym początku i żałuję, że pan minister Szumowski wtedy nie podjął jednoznacznej decyzji i nie próbował razem z nami zatrzymać tych nielegalnych wyborów. Zwłaszcza on - jako minister zdrowia - osoba odpowiedzialna za życie i zdrowie Polaków - mówił.

'Bezczelne geszefty' PiS-u. Szczerba o nowych ustaleniach. Chodzi o brata Łukasza Szumowskiego

Poza wciąż przesłuchiwany Michałem Wypijem, przed komisją śledczą ma dziś także zeznawać były Artur Soboń, były wiceszef ministerstwa aktywów państwowych, które odpowiadało za nielegalną organizację wyborów kopertowych.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>