,
Obserwuj
Polityka

Sędzia, który skazał Kamińskiego i Wąsika inwigilowany Pegasusem. Dowiedział się od Giertycha

2 min. czytania
29.01.2024 09:29
Wojciech Łączewski - były sędzia, który w 2015 roku wydał nieprawomocny wyrok na Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w związku z nadużyciami przy aferze gruntowej, jest w gronie osób inwigilowanych Pegasusem. - To dotyczyło okresu między 2016 a 2019 r. - powiedział Łączewski w rozmowie z Onetem.
|
|
fot. red.

Były sędzia Wojciech Łączewski był jedną z osób, które inwigilowano z użyciem Pegasusa. Jak poinformował w rozmowie z Onetem, dowiedział się o tym od Romana Giertycha. "Dowiedziałem się, że byłem inwigilowany (...) od 2016 do 2019 r." - powiedział. Wyjaśnił też, dlaczego nie zdecydował się na powiadomienie prokuratury. "Powiedzmy sobie szczerze - kto wtedy rządził? Także w prokuraturze? PiS i ludzie Zbigniewa Ziobry, więc takie zawiadomienie nic by nie dało" - tłumaczył Łączewski.

W listopadzie 2019 r. Wojciech Łączewski zdecydował się zrzec urzędu sędziego, po czym złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie szeregu przestępstw, jakie mogli popełnić Zbigniew Ziobro i jego otoczenie. Przypomnijmy, że to właśnie Wojciech Łączewski w 2015 roku skazał nieprawomocnie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na trzy lata pozbawienia wolności za nadużycia w związku z aferą gruntową.

W rozmowie z Onetem podkreślił, że "nie wolno naruszać przepisów prawa w imię 'wyższych celów', które panowie Kamiński i Wąsik wyznawali". Łączewski ocenił, że "te 'wyższe cele' to było pognębienie przeciwników politycznych przez osoby, które co do zasady bezwzględnie powinny być apolityczne". " Nie ścigali tym Pegasusem terrorystów, nie ścigali osób, które mogą się posługiwać terrorem. O nie. Oni używali działań ofensywnych w stosunku do polityków, którzy byli z przeciwnej opcji politycznej" - wskazał.

Afera Pegasusa polskim Watergate. Czy będzie 'wąskie gardło z PiS-u'?

Aferę Pegasusa zbada komisja śledcza

W grudniu 2021 roku agencja Associated Press podała, powołując się na ustalenia grupy Citizen Lab, że za pomocą oprogramowania Pegasus, opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group Technologies, oprócz Krzysztofa Brejzy, inwigilowani byli adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek.

Z czasem ujawniano, że inwigilowani byli też lider Agrounii Michał Kołodziejczak, były prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski, senator KO Grzegorz Napieralski, posłanka KO Magdalena Łośko, prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza oraz prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

26 stycznia Sejm powołał komisję śledczą ds. Pegasusa, która ma zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję w okresie od 16 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz. Będzie również badała, czy działania operacyjno-rozpoznawcze prowadzone z wykorzystanie Pegasusa wobec polskich obywateli były legalne, prawidłowe i celowe.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>