Pawłowska nie przestraszyła się Nowogrodzkiej. "PiS kończy się w pewnej formule"
Czy przyjęcie mandatu przez Pawłowską jest porażką Prawa i Sprawiedliwości ? Czy w ten sposób posłanka rozłożyła całą narrację PiS-u zbudowaną wokół Kamińskiego i czy to jest powód do satysfakcji dla tych, którzy nie lubią PiS-u? Czy to jest problem dla tej partii? - dociekał w Poranku Radia TOK FM Maciej Głogowski. - Narracja miała być taka, że pan Kamiński jest posłem, więc w tym sensie położyła się ta historia - komentowała dr Barbara Brodzińska-Mirowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Politolożka przypomniała, że na panią poseł była wywierana dosyć duża presja, żeby nie przyjmowała tego mandatu. - (Jej decyzja - red.) jest egzemplifikacją tego, w jakiej dzisiaj kondycji jest Prawo i Sprawiedliwość, skoro już nikt realnie nie liczy się z naciskami Nowogrodzkiej - argumentowała.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Zdaniem dr Barbary Brodzińskiej-Mirowskiej Prawo i Sprawiedliwość, 'jest w głębokim kryzysie, również kryzysie przywódczym'. - To, że brzydko mówiąc, rypnęła się ta narracja o mandacie, to jest najmniejszy problem dla Prawa i Sprawiedliwości - zauważyła.
PiS w poważnym kryzysie
Gościni TOK FM podkreśliła, że w "blokach startowych" tuż przed dwiema kampaniami (do wyborów samorządowych i europarlamentu), PiS jest w naprawdę bardzo trudnej sytuacji. - Nie tylko ze względu na jakość rządzenia przez ostatnie 8 lat, ale również na to, w jakim stylu są w opozycji - oceniła.
Dr Barbara Brodzińska-Mirowska zwróciła też uwagę na rozkład wewnętrzny partii. - Jestem bardzo daleko od tego, żeby wieścić koniec PiS-u. Nie zmienia to jednak faktu, że ten kryzys, z którym się dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość mierzy, jest kryzysem innego rodzaju, dlatego że zaczyna być kryzysem bardzo odśrodkowym. Zaczynają się naprawdę bardzo silne wewnętrzne problemy, które będą tylko narastać. Nie tylko na kanwie zastanawiania się, kto i kogo podsłuchiwał wewnątrz partii, ale również na kanwie potencjalnych wniosków do prokuratury z tytułu działalności komisji śledczych - przekonywała.
Czy PiS się rozpadnie?
Gościni TOK FM wskazała, że PiS nie ma na siebie pomysłu. - Nie mówię, że Prawo i Sprawiedliwość zniknie, ale uważam, że dzisiaj raczej kończy się PiS w takiej formule - zauważyła. Dr Brodzińska-Mirowska dodała, że politycy PiS muszą postawić pytania: kto, jak i w jakie miejsce mógłby zaprowadzić Prawo i Sprawiedliwość. - Jeżeli nie zostaną podjęte takie decyzje, to tej partii grozi pewnego rodzaju marginalizacja, bo nie widzę teraz kogoś, kto mógłby przywrócić tę partię na bardziej konstruktywny wymiar funkcjonowania. Za daleko jednak posuwali się przez te ostatnie lata, żeby nagle zrobić z tego ugrupowania - partię konstruktywną - podsumowała gościni Macieja Głogowskiego.