advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Donald Tusk po spotkaniu z Bidenem zwraca uwagę na ważną postać. "Od jego decyzji zależy los milionów ludzi"

2 min. czytania
12.03.2024 22:59
W praktycznie każdym puncie rozmowy mieliśmy wspólne stanowisko z prezydentem Joe Bidenem - powiedział premier Donald Tusk po spotkaniu z przywódcą Stanów Zjednoczonych, w którym brał udział wspólnie z prezydentem Andrzejem Dudą. Wspomniał również o ważnej roli, jaką w kwestii pomocy dla Ukrainy odgrywa inny amerykański polityk.
|
|
fot. Portal X @donaldtusk

- Imponująca była jedność poglądów przy tym stole. Praktycznie w każdym puncie rozmowy mieliśmy wspólne stanowisko z prezydentem Bidenem i ze stroną amerykańską - stwierdził premier Donald Tusk po rozmowach w Białym Domu.

W czasie krótkiej konferencji prasowej szef rządu wyjaśniał, że w czasie spotkania poruszano temat Ukrainy, możliwości odblokowania amerykańskiego wsparcia, rozmawiano o stanowisku państw NATO, a także o tym, "jak Polacy mobilizują Unię Europejską na rzecz tej pomocy". - To była poważna rozmowa w poważnej chwili. Trudno dziś skupić się na innym temacie, niż pokój, wojna i agresja Rosji na Ukrainę - stwierdził Tusk. Ale dodał, że wymieniono uwagi na temat współpracy energetycznej, związanej chociażby z decyzją o pierwszej elektrowni jądrowej, budowanej zgodnie z amerykańską technologią, która ma stanąć na Pomorzu.

Szef rządu potwierdził również pojawiające się wcześniej informacje o ofercie pożyczki w wysokości 2 mld dolarów na zakup 96 śmigłowców Apache. - To świeża informacja, traktujmy to bardzo poważnie - podkreślił.

Tusk o rozmowach z Bidenem: Zero zaskoczeń

Donald Tusk mówił nie tylko o jedności poglądów uczestników spotkania, ale także o braku zaskoczeń. - To, co było dla mnie ważne, co było głównym celem mojej wizyty, to potwierdzenie jednoznaczne, że USA nigdy nie zawahają się przyjść z pomocą Polsce, jeśli Polska zostanie zaatakowana. Że artykuł 5 (Traktatu Północnoatlantyckiego) jest niepodważalny. Potrzebowaliśmy tej jasnej deklaracji, z oczywistych względów - podkreślał premier.

Jego zdaniem należy również przerwać spekulacje co do tego, czy Stany Zjednoczone będą nadal zaangażowane w pomoc Ukrainie. Powołał się przy tym na słowa prezydenta Bidena, który ma być optymistą, co do wyjścia z impasu (w tej chwili decyzja o kolejnej transzy pomocy została wstrzymana przez Kongres). - Z punktu widzenia moich działań w Europie to będzie miało duże znaczenie - dodał Tusk.

Wspomniał również Michaela Johnsona, republikańskiego spikera Izby Reprezentantów, wyrażając nadzieję, że głos z Polski i z Europy wpłynie na zmianę jego postawy. - On musi mieć świadomość, że od jego indywidualnej decyzji zależy los milionów ludzi, dziś i jutro zależą tysiące istnień ludzkich na Ukrainie - mówił Tusk w czasie spotkania z dziennikarzami.