advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Seria groźnych pożarów w Polsce. "Sprawa jest bardzo poważna". Tusk zabrał głos

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
14.05.2024 15:20
Donald Tusk powiedział we wtorek, że na razie nie ma żadnych powodów, by sądzić, że pożary z ostatnich kilkudziesięciu godzin były skutkiem działań zewnętrznych. - Ale w żaden sposób nie zmniejsza to zagrożenia ewentualnym sabotażem i dywersją - podkreślił premier.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Premier zabrał głos w sprawie serii groźnych pożarów, do których doszło w ostatnich dniach w Polsce. Donald Tusk poinformował, że podczas wtorkowego posiedzenia, które odbywało się z podwyższoną klauzulą poufności, rząd odebrał komunikat w związku ze zdarzeniami ostatnich kilkudziesięciu godzin.

- Mówię tu o głośnych pożarach zarówno hali targowej tu w Warszawie przy ul. Marywilskiej , czy składowisk odpadów . Bardzo ważne było dla nas, by upewnić się, czy istnieje powód dla tych spekulacji, że te pożary mogą mieć związek z aktywnością służb obcych państw, czy mamy do czynienia z aktami sabotażu, czy dywersji - przekazał szef rządu.

Rosjanie stoją za ostatnimi pożarami w Polsce? 'Obiecują duże sumy'

Groźne pożary w Polsce. Czy to efekt dywersji?

Premier podkreślił, że 'nie ma żadnego powodu sądzić, aby pożary był skutkiem działań sił zewnętrznych'. Tusk dodał, że w żaden sposób nie zmniejsza to zagrożenia ewentualnym sabotażem i dywersją. - W ostatnich kilkunastu tygodniach, także we współpracy z sojusznikami państwo polskie uniemożliwiło przygotowywane próby takich akcji bezpośrednich, dotyczących także sabotażu i próby podpaleń. Sprawa jest bardzo poważna, ten stan podwyższonej gotowości jest konieczny, jest absolutnie niezbędny i w związku z wojną, i w związku ze zwiększoną aktywnością służb, i w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej - powiedział.

Pożar hali Marywilska 44 ma drugie dno? Trzaskowski ujawnia, co usłyszał do służb

Zapowiedział, że w związku z pożarami z ostatnich dni wyjaśniany będzie "każdy szczegół". - Ale przede wszystkim będziemy musieli zainwestować więcej środków, więcej czasu i więcej akcji naszych służb specjalnych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa - w tym przeciwdziałanie takim zagrożenie jak możliwy sabotaż czy dywersja, a także, czego byliśmy świadkami, na zlecenie rosyjskich służb atakom na osoby fizyczne - powiedział premier Tusk.