,
Obserwuj
Polityka

"Duda po 10 latach urzędowania nie wie, co mówi". Kierwiński ironicznie o wywiadzie prezydenta

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
20.05.2024 11:57
Spot wyborczy Platformy Obywatelskiej, w którym niemal wprost zarzucono Prawu i Sprawiedliwości powiązania z Rosją, wzbudził spore emocje. - To nie jest "ładny" film, ale prawdziwy - skomentował w TOK FM Marcin Kierwiński. Polityk odniósł się także do niedawnej wypowiedzi Andrzeja Dudy.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Ostatni spot wyborczy Platformy Obywatelskiej budzi spore emocje. Zwłaszcza że w filmie główną rolę "gra" były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotr Pytel, a konkretnie jego wypowiedź, w której z pełnym przekonaniem mówi, że "największym sukcesem Rosji w Polsce jest PiS".

W spocie przypomniano także m.in. sprawę Marka Falenty, który importował węgiel z Rosji i został skazany w związku z aferą podsłuchową. Znalazło się też miejsce dla byłego sędziego Tomasza Szmydta, który w czasach PiS pracował w Krajowej Radzie Sądownictwa. Kontrowersje i oburzenie wzbudził nie tylko fakt, że filmik został opublikowany dzień po zamachu na premiera Słowacji Roberta Ficę. Największą falę krytyki wywoła dość agresywna narracja spotu oraz to, że PO niejako bezpośrednio wskazuje na związki PiS z reżimem rosyjskim.

'Niski stopieĺ piekĺa'. Wiceminister krytykuje, ale i tĺumaczy kontrowersyjny spot PO

Do tych zarzutów na antenie TOK FM odniósł się Marcin Kierwiński, Sekretarz Generalny Platformy Obywatelskiej, kandydat do Parlamentu Europejskiego w okręgu warszawskim i były szef MSWiA.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

W jego ocenie spot nie jest kontrowersyjny. - Rozumiem, że może się niektórym nie podobać, bo nie jest klasycznie ładny - mówił w "Poranku TOK FM". Kierwiński dodał, że spot pokazuje, że "przez osiem ostatnich lata niszczono polskie bezpieczeństwo, rozwalano armię, wyrzucano z pracy najlepszych generałów i rozwiązano krajowe delegatury kontrwywiadowcze". - I to właśnie robiło Prawo i Sprawiedliwość, i ten spot jasno to pokazuje, bo takie są po prostu fakty - dodał gość Dominiki Wielowieyskiej. I podkreślił, że "to się może nie podobać, ale żeby naprawić sytuację, trzeba postawić właściwą diagnozę."

Premier Donald Tusk ukrywa przed obywatelami powiązania z Putinem? 

Gość TOK FM odniósł się również do wypowiedzi Andrzeja Dudy na antenie telewizji "Republika". Prezydent stwierdził, że "ktoś próbuje usunąć materiały wideo związane ze spotkaniem Donalda Tuska z Władimirem Putinem na sopockim molo". Duda wspomniał również o tym, że Tusk miał zadeklarować współpracę polskiego wywiadu z rosyjskimi służbami FSB, a cała sytuacja jest teraz "ukrywana przed opinią publiczną i zamiatana pod dywan".

- Muszę powiedzieć, że prezydent po niemal 10 latach urzędowania nadal nie wie, co mówi. Nadal chodzi od telewizji do telewizji, od wywiadu do wywiadu, przekazując wiadomości niesprawdzone - stanowczo podkreślił Kierwiński. Były szef MSWiA zaznaczył, że być może prezydent miał na myśli umowę ws. wyprowadzania polskich wojsk z Afganistanu. - Jestem ciekaw, czy Duda pamięta, że ta umowa i wymiana informacji poufnych była parafowana przez nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego - dodał gość "Poranka".

PiS atakuje Trzaskowskiego, Kierwiński staje w jego obronie 

Na koniec Dominika Wielowieyska zapytała byłego szefa MSWiA o sprawę krzyży w warszawskim magistracie. Przypomnijmy, prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zdecydował o zakazie wieszania krzyży w urzędach. Pracownicy magistratu nie mogą również eksponować symboli religijnych na biurkach. Decyzja Trzaskowskiego spotkała się z krytyką duchownych, a także polityków, między innymi marszałka Sejmu Szymona Hołowni i działaczy PiS.

Trzaskowski krytykowany za sprawę krzyży. Hołownia jednym głosem w kapłanami

W tej sprawie Kierwiński stanął murem za Trzaskowskim. - Prezydenta Warszawy atakują ci, którzy zrobili najwięcej, by zaszkodzić polskiemu Kościołowi - uważa polityk PO. Dodał, że Trzaskowskiego atakują najbardziej te środowiska, które "chciały, żeby kościoły były miejscem wyborczej agitacji".

- Urząd powinien być neutralny światopoglądowo. To jasno wynika z polskiej konstytucji. Nie mam wątpliwości, że prezydent Trzaskowski podejdzie do tematu bardzo delikatnie i nie będzie chodził od biura do biura i zdejmował krzyży. Nic nie szkodzi Polsce tak bardzo, jak banda PiS-owców chcących z religii zrobić oręż polityczny - podsumował Kierwiński.