"Panie Ziobro, nie z nami te numery". Co szykuje komisja śledcza w sprawie Ziobry?
Zbigniew Ziobro, zamiast pojawić się w Sejmie na przesłuchaniu komisji śledczej, która bada sprawę Pegasusa, opublikował wpis, w którym zaatakował premiera Tuska. Sejmowi śledczy zareagowali wyznaczeniem nowego terminu przesłuchania.
A co, jeśli Ziobro nie pojawi się na przesłuchaniu także 4 listopada? - To będzie jeszcze jeden termin listopadowy, bo taką przyjęliśmy zasadę, że trzy razy wzywamy. Jeżeli za trzecim razem świadek się nie stawia, wtedy decydujemy się na wniosek do sądu o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. W przypadku pana Ziobry będzie dokładnie tak samo - mówił w TOK FM Tomasz Trela.
Zastępca przewodniczącej komisji śledczej podkreślił, że przed wnioskiem do sądu ws. Ziobry, "będziemy musieli jeszcze przejść procedury uchylania immunitetu". - Są opinie prawne, że w takim przypadku poseł musi mieć uchylony immunitet i biorąc pod uwagę pewne perturbacje z Marcinem Romanowskim, chcemy dmuchać na zimne. Żeby nikt nie miał żadnych wątpliwości co do tej procedury - wyjaśnił rozmówca Karoliny Lewickiej.
Ziobro unika komisji śledczej. "Nie z nami te numery"
"Panie ZERO, czy te stare zdjęcia są wnioskiem o uzupełnienie opinii biegłej, czy próbą grania na emocjach?" - tak Trela rano skomentował wpis Zbigniewa Ziobry.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Jak pan Ziobro chciał pokazywać całej Polsce, jak wyglądał, to dobrze by było, żeby napisał, kiedy te zdjęcia zostały zrobione. Mógł przecież rzucić zdjęcie sprzed kilkunastu dni, jak świetnie występował w pisowskiej telewizji. (...) To jest cyniczna gra pana Ziobry i w tej sprawie akurat jestem w stanie zgodzić się z panem posłem Michałem Dworczykiem, który nazwał Zbigniewa Ziobrę dwa tygodnie temu wielkim cynikiem. Bo to jest wielki cynik - mówił w "Wywiadzie politycznym".
Polityk Nowej Lewicy przypomniał, że jeszcze kilka miesięcy temu blisko połowa badanych uważała, że Ziobro powinien być przesłuchany przez komisję śledczą. Teraz sondaże pokazują, że to prawie 80 proc. - Trzeba to robić bardzo konsekwentnie bez wielkich emocji. Tylko na chłodno i my będziemy tak robić. I żaden kolega pana Ziobry nie będzie wyprowadzał nas z równowagi, mimo tego, że nas obrażają, wyzywają - stwierdził.
Trela dodał, że każdy "normalny obywatel", gdyby był wezwany przez komisję, a byłby chory, to po prostu przedstawiłby aktualne zwolnienie lekarskie i prosił o wyznaczenie innego terminu. - A on zamieszcza o 7 rano zdjęcia, które nie są zdjęciami aktualnymi, tylko pewnie sprzed kilku miesięcy i próbuje wywołać burzę polityczną. Panie Ziobro, nie z nami te numery - podsumował Tomasz Trela z sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.