,
Obserwuj
Mazowieckie

Nieludzki proceder na Torze Służewiec. "Wiązanie języków jest szokujące nawet dla środowiska jeździeckiego"

jsx
2 min. czytania
14.08.2026 21:13

- Dla nas ma to ewidentnie znamiona znęcania się nad zwierzętami - tak o procederze wiązania koniom języków podczas wyścigów mówiła Ewa Leszczyńska. Sprawa trafiła do prokuratury.

Wyścig na Torze Służewiec (zdjęcie ilustracyjne)
Wyścig na Torze Służewiec (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest wiązanie języków koniom i czemu ma służyć?
  • Czy proceder jest zakazany przez polskie prawo?

Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie w sprawie wiązania języków koniom biorącym udział w wyścigach na stołecznym Torze Służewiec. Udokumentowano cztery przypadki zwierząt, którym założono na języki opaski zaciskowe. O sprawie pisała warszawska "Gazeta Wyborcza". 

- Wiązanie języków koniom podczas wyścigów jest zakazane od dekady z ramienia rozporządzenia Ministerstwa Rolnictwa. Natomiast przepis jest regularnie obchodzony - mówiła w "TOK 360" Ewa Leszczyńska, prezeska Fundacji Przyjaciel Zwierz. Jak podkreślała, ten proceder występuje też w innych miejscach.

Gościni Wojciecha Muzala tłumaczyła, że wiązanie języka stosowane jest, by zwiększyć kontrolę nad koniem, uniemożliwić mu przełożenie języka nad wędzidło - konie robią to, żeby zmniejszyć nacisk i ból w pysku wywołany działaniem ręki jeźdźca.

- Osoby, które to praktykują, próbują to argumentować tym, że ma to poprawiać oddychanie konia, zapobiegać zadławienia się językiem. To argument nietrafiony, nie znajduje uzasadnienia w żadnych dostępnych badaniach - podkreślała Leszczyńska.

- Wiązanie języków jest szokujące nawet dla środowiska jeździeckiego. Nawet środowisko wyścigowe jest bardzo podzielone, jeśli chodzi o ten proceder. Komisja techniczna i klub wyścigów konnych nie robi nic w tym temacie. To niestety trwa już od dziesięciu lat - mówiła prezeska fundacji.

Fundacja Przyjaciel Zwierz jest oskarżycielem posiłkowym w sprawie. - Dla nas ma to ewidentnie znamiona znęcania się nad zwierzętami. Osoby ze środowiska starają się bronić, że to nie jest wiązanie języka, bo coś się wiąże na supeł albo kokardę, a oni zakładają opaski uciskowe. To jest ich linia obrony. Myślę, że ją obalimy, jeśli dojdzie do sprawy w sądzie. Regulamin i prawo jest po naszej stronie - zaznaczyła Leszczyńska.

Quiz: Tyle się działo! Quiz TOK FM dla śledzących newsy uważnie

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 W piątek 7 sierpnia rolnik zniszczył pługiem około 200 metrów drogi w Gliwicach. Jak to tłumaczył?

    Źródło: TOK FM