Nieludzki proceder na Torze Służewiec. "Wiązanie języków jest szokujące nawet dla środowiska jeździeckiego"
- Dla nas ma to ewidentnie znamiona znęcania się nad zwierzętami - tak o procederze wiązania koniom języków podczas wyścigów mówiła Ewa Leszczyńska. Sprawa trafiła do prokuratury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest wiązanie języków koniom i czemu ma służyć?
- Czy proceder jest zakazany przez polskie prawo?
Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie w sprawie wiązania języków koniom biorącym udział w wyścigach na stołecznym Torze Służewiec. Udokumentowano cztery przypadki zwierząt, którym założono na języki opaski zaciskowe. O sprawie pisała warszawska "Gazeta Wyborcza".
- Wiązanie języków koniom podczas wyścigów jest zakazane od dekady z ramienia rozporządzenia Ministerstwa Rolnictwa. Natomiast przepis jest regularnie obchodzony - mówiła w "TOK 360" Ewa Leszczyńska, prezeska Fundacji Przyjaciel Zwierz. Jak podkreślała, ten proceder występuje też w innych miejscach.
Gościni Wojciecha Muzala tłumaczyła, że wiązanie języka stosowane jest, by zwiększyć kontrolę nad koniem, uniemożliwić mu przełożenie języka nad wędzidło - konie robią to, żeby zmniejszyć nacisk i ból w pysku wywołany działaniem ręki jeźdźca.
- Osoby, które to praktykują, próbują to argumentować tym, że ma to poprawiać oddychanie konia, zapobiegać zadławienia się językiem. To argument nietrafiony, nie znajduje uzasadnienia w żadnych dostępnych badaniach - podkreślała Leszczyńska.
- Wiązanie języków jest szokujące nawet dla środowiska jeździeckiego. Nawet środowisko wyścigowe jest bardzo podzielone, jeśli chodzi o ten proceder. Komisja techniczna i klub wyścigów konnych nie robi nic w tym temacie. To niestety trwa już od dziesięciu lat - mówiła prezeska fundacji.
Fundacja Przyjaciel Zwierz jest oskarżycielem posiłkowym w sprawie. - Dla nas ma to ewidentnie znamiona znęcania się nad zwierzętami. Osoby ze środowiska starają się bronić, że to nie jest wiązanie języka, bo coś się wiąże na supeł albo kokardę, a oni zakładają opaski uciskowe. To jest ich linia obrony. Myślę, że ją obalimy, jeśli dojdzie do sprawy w sądzie. Regulamin i prawo jest po naszej stronie - zaznaczyła Leszczyńska.
Quiz: Tyle się działo! Quiz TOK FM dla śledzących newsy uważnie
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Źródło: TOK FM