Pierwsza taka wizyta Putina w historii. Wściekła Japonia grozi sankcjami
"Całkowicie niedopuszczalna" - tymi słowami japoński rząd skomentował wizytę Władimira Putina na spornej wyspie Etorofu w archipelagu Wysp Kurylskich. Podróż Putina na tereny od dekad będące kością niezgody między Rosją i Japonią miała miejsce w nieprzypadkowym momencie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- co Putin robił podczas wizyty na wyspie Etorofu;
- dlaczego Japonia zaprotestowała przeciwko wizycie Putina;
- dlaczego wyspy Etorofu i pozostałe sporne wyspy są przedmiotem konfliktu między Japonią a Rosją;
- w jakim kontekście militarnym odbyła się wizyta Putina na wyspie.
Wizyta Putina na spornej wyspie. Pierwsza w historii
13 sierpnia (czwartek) prezydent Rosji Władimir Putin odwiedził sporną wyspę Etorofu (ros. Iturup) w archipelagu Wysp Kurylskich. Według rosyjskich mediów odwiedził zakład przetwórstwa ryb, gdzie próbował lokalnych produktów. Rozmawiał także z urzędnikami i mieszkańcami wyspy. Była to jego pierwsza wizyta w historii w tym miejscu.
"Kategoryczny protest" Japonii. Rozważają sankcje na Rosję
Jeszcze tego samego dnia japoński minister spraw zagranicznych Toshimitsu Motegi wezwał do resortu ambasadora Federacji Rosyjskiej w Tokio Nikołaja Nozdriewa i złożył na jego ręce "kategoryczny protest". Jak powiadomił w rozmowie z dziennikarzami, poprosił o "niezwłoczne przekazanie tej informacji (władzom) Rosji". Rosyjski dyplomata odmówił mediom komentarza w tej sprawie - przekazał publiczny nadawca NHK.
Motegi opublikował również oświadczenie, w którym potępił obecność rosyjskiego przywódcy na wyspie. "Terytoria Północne", w tym wyspa Etorofu, są nieodłącznym terytorium Japonii zarówno historycznie, jak i na mocy prawa międzynarodowego. Japonia stanowczo protestuje przeciwko tej wizycie" - podkreślił.
Premierka Sanae Takaichi oświadczyła, że wizyta Putina jest "całkowicie niedopuszczalna". Szefowa rządu podkreśliła, że od stycznia Tokio wielokrotnie apelowało do Putina o rezygnację z podróży, o której - jak dodała - dowiedziała się dopiero w czwartek po południu. Przyznała, że wizyta rosyjskiego przywódcy na Kurylach utrudni "odbudowę (dwustronnych) stosunków w perspektywie średnio- i długoterminowej".
- Wizyta urzędującego prezydenta Rosji jest sprzeczna z niezmiennym stanowiskiem Japonii, rani uczucia japońskiego narodu i jest całkowicie niedopuszczalna - oświadczyła Takaichi, wzywając Moskwę do "poważnego potraktowania wagi (tej) sytuacji".
14 sierpnia (piątek) agencja Kyodo podała, że rząd w Tokio rozważa wprowadzenie dodatkowych sankcji wobec Rosji w odpowiedzi na wizytę Putina. - Rozważamy, jakie kroki podjąć w przyszłości - przekazał w piątek dziennikarzom wysokiej rangi urzędnik japońskiego resortu dyplomacji, sugerując zaostrzenie sankcji nałożonych już na Moskwę przez społeczność międzynarodową w związku z wojną w Ukrainie.
Skąd taka reakcja Japończyków? Historia sporu o wyspy Kurylskie
Sporne wyspy, nazywane przez Tokio Terytoriami Północnymi, a przez Moskwę Kurylami Południowymi, obejmują Etorofu, Kunaszyr, Szykotan oraz archipelag Habomai. Japonia i Rosja od dziesięcioleci spierają się o te cztery wyspy. Armia Czerwona zajęła je razem z całym archipelagiem Kuryli w 1945 roku po kapitulacji Japonii w II wojnie światowej. Tokio utrzymuje, że zajęcie wysp było niezgodne z prawem międzynarodowym, natomiast Rosja twierdzi, że przejęcie kontroli nad nimi było w pełni uzasadnione.
Spór o wyspy uniemożliwia Tokio i Moskwie zawarcie formalnego traktatu pokojowego. Relacje dwustronne uległy dramatycznemu pogorszeniu w marcu 2022 r., gdy Kreml zerwał negocjacje w odpowiedzi na nałożone przez Japonię surowe sankcje po inwazji Rosji na Ukrainę.
Podróż Putina nastąpiła po manewrach rosyjskiej Floty Oceanu Spokojnego, obserwowanych przez przywódcę, oraz zbiegła się w czasie z testem rakiety balistycznej, przeprowadzonym przez Koreę Północną przed planowanymi ćwiczeniami wojskowymi USA i Korei Południowej.
Posłuchaj:
Ukraina przeprowadziła skomplikowaną i wielowymiarową operację wymierzoną w rosyjski port w Noworosyjsku, trafiając w jednostki Floty Czarnomorskiej, które Rosjanie wycofali z okupowanego Krymu w obawie przed ich stratą. Atak objął również kluczowe terminale zbożowe, przez które przechodzi rocznie miliony ton rosyjskiego produktu. O militarnym i gospodarczym wymiarze ataku Ukrainy rozmawialiśmy z Arturem Żakiem z Platformy Czarne Niebo.
Źródło: PAP