,
Obserwuj
Wielkopolskie

Kościół sprzedał grunt, ruszyły eksmisje na Osiedlu Maltańskim. "Szarpali, popychali"

AS tokfm.pl
2 min. czytania
13.08.2026 12:22

Policja, protestujący mieszkańcy, przepychanki i wyciąganie siłą przeciwników eksmisji. W Poznaniu doszło do pierwszej eksmisji na Osiedlu Maltańskim, choć kuria archidiecezjalna zapewniała, że do takich działań nie dojdzie. 

Osiedle Maltańskie. Pierwsza eksmisja mieszkańca wbrew zapowiedziom poznańskiej kurii. Doszło do przepychanek
Osiedle Maltańskie. Pierwsza eksmisja mieszkańca wbrew zapowiedziom poznańskiej kurii. Doszło do przepychanek
fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się w minioną środę na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu?
  • Czego dotyczy spór ws. osiedla maltańskiego?
  • Komu poznańska kuria sprzedała grunt, na którym stoją domy Osiedla Maltańskiego? 

Doszło do pierwszej eksmisji na słynnym poznańskim Osiedlu Maltańskim. Choć - jak przypomniała poznańska "gazeta Wyborcza", prawnik Archidiecezji Poznańskiej zapewniał, że eksmisji mieszkańców nie będzie. "W środę na osiedle Maltańskie weszli komornik i policjanci w bojowym rynsztunku. Szarpali mieszkańców, popychali dziennikarzy. Wyrzucili 45-letniego Krzysztofa" - czytamy

Chodzi o eksmisję 45-letniego Krzysztofa Obsta, któremu w zamian obiecano "opłacony na rok pokój w hotelu". Mężczyzna nie przyjął tej propozycji. W czasie eksmisji doszło do przepychanek. "Bronisława Waszkiewicz, prezeska Stowarzyszenia Maltańskie Nasz Dom, broni dostępu do drzwi. Trzyma się klamki i nie chce odejść. Policjanci chwytają ją za ręce i odciągają" - poinformowała poznańska "GW".  

Redakcja poleca

Poznań. Kościół, osiedle i ludzie, którzy nie chcą opuścić domów

O sprawie Osiedla Maltańskiego wielokrotnie informowaliśmy. Wszystko zaczęło się w 2024 roku. To wtedy Kościół ogłosił, że chce odzyskać grunty, na którym w czasach PRL-u zbudowano domy. Mieszkańców poinformowano wtedy, że mają się wyprowadzić do końca roku. 

- Mam 71 wiosen. Wybudowałam tu duży ekologiczny dom. Chce tu zostać. Wszyscy włożyliśmy w te domy masę serca i pieniędzy. My, starzy, chcemy umierać w domach, które kochamy, a nie pod mostem - mówiła wtedy reporterowi TOK FM pani Barbara. 

- Mam 1900 złotych emerytury, to gdzie ja pójdę? - pytał na początku 2025 roku pan Jan. 

Mieszkańcy osiedla w marcu 2025 roku zorganizowali protest. Jedna z mieszkanek powiedziała wtedy, że czuje się oszukana przez władze miasta. - Bo przez lata miasto pobierało od mojej rodziny podatek od nieruchomości, potwierdzając w ten sposób własność obiektu. Teraz prezydent Jacek Jaśkowiak odwraca się plecami i mówi, że to nie jego sprawa - argumentowała pani Patrycja. 

Redakcja poleca

Sprawa Osiedla Maltańskiego

Teren, na którym powstało Osiedle Maltańskie, od XII wieku należał najpierw do zakonu Joannitów, a potem parafii św. Jana Jerozolimskiego. Przed wojną został udostępniony niezamożnym osobom, by mogły uprawiać tu warzywa i owoce. Po wojnie komunistyczne władze bezprawnie przejęły teren i utworzyły tam ogródki działkowe. 30 lat temu ogródki zostały wykreślone z rejestru. Od lat większość umów dzierżawy była przedłużanych okresowo z zastrzeżeniem, że prędzej czy później nadejdzie moment, że trzeba będzie się wyprowadzić. 

Redakcja poleca

Kościół wypowiedział mieszkańcom umowy dzierżawy, sprzedał ziemię deweloperowi. Jak informowała "GW", firma kupiła grunt za 421 mln złotych.

Jak oceniła w TOK FM posłanka Razem Marcelina Zawisza, "kuria postanowiła sprzedać teren z 'wkładką mięsną', ignorować fakt, że oni tam mieszkają od lat i że są procesy sądowe, które dotyczą części terenu".

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, Wyborcza.pl