Karol Nawrocki z poparciem PiS? "Kot w worku. Można z nim strasznie umoczyć"
W niedzielę mamy się dowiedzieć, na kogo Prawo i Sprawiedliwość postawi w wyborach prezydenckich. Jak zapowiedział rzecznik PiS Rafał Bochenek, partia poprze 'bezpartyjnego kandydata'.
- PiS czeka, żeby wiedzieć, kogo wystawić. Inną osobę wystawi przeciwko Radosławowi Sikorskiemu, inną przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu - tak o odkładaniu decyzji przez PiS mówił w "Sabacie symetrystów" w TOK FM mówił Galopujący Major.
Ale wyniki prawyborów w KO, które poznamy w sobotę, to nie jedyny powód. - Do tego dochodzi brak pieniędzy, oni będą mieli bardzo tanią kampanię. Gdybym był PiS-em i miał bardzo tanią kampanię, to brałbym kogoś takiego jak Patryk Jaki albo Przemysław Czarnek, który będzie gryzł ziemię. Natomiast Nawrockiego trzeba wypromować, zapłacić za spoty, zorganizować kampanię - ocenił bloger.
Jak wyjaśnił, słabością Jakiego są jego związki z partiami Zbigniewa Ziobry. - PiS próbuje połknąć ziobrystów, ale tam jest duży konflikt. Kaczyński z jednej strony może nie pozwolić na Patryka Jakiego, ale z drugiej strony może celowo go ubabrać w przegraną kampanię. I mieć go z głowy - uważa Galopujący Major.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Karol Nawrocki i PiS. Kandydat bez szyldu
A co ze scenariuszem pojedynku wyborczego między Przemysławem Czarnkiem i Rafałem Trzaskowskim. - To będzie kampania wyłącznie oparta na tożsamości politycznej i na sprawie nadbudowy, a nie bazy. To, co się stanie, kogokolwiek wybierze PiS i kogokolwiek wybierze Platforma, będziemy mieli starą dyskusję o tym samym. Nie będzie nic nowego, zwłaszcza że te wybory są już w maju, więc to pójdzie bardzo szybko i wszystkie projekty ustaw - te składki, nie składki, to idzie pod kampanię wyborczą. Cała działalność Sejmu przez najbliższe pół roku będzie podporządkowana temu, żeby wygrał kandydat 'uśmiechniętej Polski' - uważa bloger.
- Sens Nawrockiego jest jedynie taki właśnie, że nie ma szyldu PiS - stwierdziła gościni "Sabatu symetrystów" - Dominika Sitnicka. Prezes Instytutu Pamięci narodowej byłby więc przedstawiany "jako kandydat szerokiego frontu prawicowego, konserwatywnego". - Ale w pierwszej turze przeciw Nawrockiemu będą lewica, liberałowie i Konfederacja. Moim zdaniem ten efekt świeżości, bycia człowiekiem z zewnątrz - ponad podziałami się nie uda - stwierdziła.
Dziennikarka OKO.press uważa, że Nawrockiemu brakuje charyzmy, obycia medialnego oraz doświadczenia kampanijnego. - To jest kot w worku i wiele wskazuje na to, że można by z nim po prostu strasznie 'umoczyć' - oceniła Sitnicka.