Gdzie ukrywa się Marcin Romanowski? Opus Dei zabrało głos
Decyzją warszawskiego sądu poseł Marcin Romanowski powinien trafić na trzy miesiące do aresztu. Polityk jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Romanowski zapadł się pod ziemię. Policji nie udało się ustalić, gdzie przebywa.
Dlatego za posłem PiS-u wystawiono list gończy.
W mediach pojawiły się informacje, że Romanowski mógł uciec na Węgry. Są też przecieki dotyczące tego, że polityk może przebywać w którymś z ośrodków Opus Dei. Nie jest tajemnicą, że poseł PiS-u jest zaangażowany w działalność tej ultrakatolickiej organizacji.
Gdzie jest Romanowski? Oświadczenie Opus Dei
We wtorek organizacja Opus Dei opublikowała oświadczenie w sprawie Romanowskiego. "W nawiązaniu do publikacji medialnych powtarzających nieprawdziwe informacje, informujemy: Marcin Romanowski nie mieszka i nie przebywa w ośrodkach związanych z Opus Dei. Władze Prałatury nie posiadają wiedzy na temat miejsca jego pobytu" można przeczytać na stronie internetowej tej Opus Dei" - czytamy w oświadczeniu biura informacyjnego Opu Dei.
W 2019 roku OKO.press podało, że Romanowski jest numerariuszem Opus Dei. Numerariusze to osoby świeckie, pracują zawodowo, żyjące w celibacie i mieszkające w oddzielnych dla kobiet i mężczyzn ośrodkach. Według serwisu Romanowski pełnił w instytucji między innymi funkcję dyrektora w głównym ośrodku w Krakowie.
Kolaboracja z faszystami i inne 'brudne sztuczki'. Kryminalna historia Opus Dei [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Zarzuty wobec Romanowskiego
Prokuratura Krajowa zarzuca Marcinowi Romanowskiemu, który jako polityk Solidarnej Polski (a następnie Suwerennej Polski) był w latach 2019-2023 wiceministrem sprawiedliwości nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości - popełnienie 11 przestępstw. Chodzi o m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu. Przestępstwa te miały polegać m.in. "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości".
Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty wobec Romanowskiego dotyczą również "przywłaszczenia powierzonego podejrzanemu mienia w postaci pieniędzy w łącznej kwocie ponad 107 milionów złotych oraz usiłowania przywłaszczenia pieniędzy w kwocie ponad 58 milionów złotych".
Posłuchaj podcastu!
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>