Karol Nawrocki "nie uważa nic". "Niebywałe. Kandydat namalowany grubą kreską"
Marcin Romanowski może nie być jedynym politykiem z Polski, który - jak zapowiedział Viktor Orban - znajdzie schronienie na Węgrzech. Dominika Długosz przypomniała w 'Poranku Radia TOK FM', że premier Węgier nie raz pokazał, jak umie sprawnie prowadzić rozgrywki polityczne. - Nie wiem, czy Orban nie zrobił tego, co robił już bardzo często w historii, czyli nie zagrał na 15 fortepianach - mówiła dziennikarka 'Newsweeka' w rozmowie z Anną Piekutowską.
Długosz przypomniała, że Komisja Europejska 'bardzo wyraźnie powiedziała, że każdy objęty Europejskim Nakazem Aresztowania, ma być wydany przez państwo Unii Europejskiej'. - Sytuacja jest niezwykle skomplikowana na poziomie tym międzynarodowym. Poczekajmy przynajmniej do nowego roku, czy nam Orban przypadkiem nie odeśle Romanowskiego - stwierdziła dziennikarka. Przypomniała też, że na pośle Prawa i Sprawiedliwości ciąży aż 11 zarzutów.
- Mamy nagrania z taś Tomasza Mraza, na których wyraźnie pan Romanowski zdaje sobie sprawę z tego, co robi. Oczywiście potrzebny jest proces sądowy przed niezawisłym sądem, ale - na Boga! - nie dajmy się zwariować. To nie jest niewinny człowiek, którego prześladuje wymiar sprawiedliwości - podkreśliła.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. </i> Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >></i>
Romanowski uciekł na Węgry. PiS ma kłopot
Oczywiście liderzy Prawa i Sprawiedliwości - z prezesem Kaczyńskim - na czele bronią Romanowskiego. Ale sprawa jest niewygodna dla największej partii opozycyjnej. Przypomnijmy, że opublikowany w piątek sondaż pokazał, że aż 63 proc. badanych, iż ukrywanie się Romanowskiego przed wymiarem sprawiedliwości wskazuje na jego winę w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. 'Nie' odpowiedziało 13,4 proc. ankietowanych.
Zaskakująca odpowiedź na pytanie o sprawę Romanowskiego dał w piątek popierany przez PiS kandydat na prezydenta. Pytany przez dziennikarzy o ucieczkę i azyl na Węgrzech, powiedział: 'O sprawie posła Marcina Romanowskiego nie uważam nic'.
Ucieczka Romanowskiego 'to operacja polityków PiS'. 'żeby si&_119; 'nie rozpru' przed świętami'
- Dla mnie to jest niebywałe. Nie rozumiem w ogóle, co tutaj się wydarzyło. To znaczy, rozumiem na poziomie politycznym, ale uważam, że jest to strategia, która jest nie do utrzymania. Prawo i Sprawiedliwość postanowiła trochę Karola Nawrockiego 'odkleić' od sprawy Romanowskiego, bo właśnie zdają sobie sprawę, że obrona posła to wcale nie jest najlepsze, co może się kandydatowi obywatelskiemu na prezydenta przydarzyć - komentowała Długosz.
Gościni TOK FM podkreśliła, że w Prawie i Sprawiedliwości 'od początku się nie palili, żeby go bronić'. - Bo doskonale wiedzą, co tam się odbywało. Wiedzą od 2019 roku, kiedy własną ręką Jarosław Kaczyński napisał list do Zbigniewa Ziobro, żeby przestali tak robić (wykorzystywać pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości - red.). Teraz nie mają wyjścia, bo to są ludzie Prawa i Sprawiedliwości i muszą ich bronić - mówiła.
'Orban wywrócił stolik'. Po co mu otwarta wojna z Polską?
Dziennikarka uważa, że Nawrocki nie powinien uciekać od odpowiedzi na ważne tematy. - Jeżeli zapytamy go, czy pan ułaskawi Romanowskiego (jeśli zostanie prezydentem), to też nie będzie miał opinii w tej sprawie? Kandydat jest namalowany bardzo nieładną i grubą kreską, nie ma opinii na żaden temat i będzie przez całą kampanię opowiadał wyłącznie o burzeniu pomników, o tym, że jest na liście poszukiwanych przez Federację Rosyjską. Dla mnie to jest trochę mało i mam wrażenie, że dla bardzo wielu wyborców to też jest trochę mało - oceniła w TOK FM Dominika Długosz.