Dlaczego rolnicy protestują? Ekspertka nie gryzła się w język. "Kłamstwo jest takie soczyste"
- Rolnicy protestują w Warszawie w dniu oficjalnej inauguracji prezydencji Polski w Unii Europejskiej.
- Protest odbywa się pod hasłem 'pięć razy stop'. 'Stop z grupą Mercosur, stop Zielonemu Ładowi, stop niekontrolowanemu napływowi towarów rolno-spożywczych z Ukrainy, stop niszczeniu leśnictwa i myślistwa, stop niszczeniu polskiej gospodarki'.
- Według prof. Katarzyny Duczkowskiej-Małysz piątkowy protest jest polityczny, a rolnicy nie wiedzą konkretnie, przeciw czemu protestują.
Rolnicy protestują w piątek w Warszawie. Sprzeciwiają się umowie z Mercosur, Zielonemu Ładowi, importowi żywności z Ukrainy, niszczeniu polskich lasów i łowiectwa oraz wygaszaniu polskiej gospodarki. Data protestu nie jest przypadkowa. Wieczorem w Teatrze Wielkim Operze Narodowej nastąpi oficjalna inauguracja polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.
- Kłamstwo jest takie soczyste, prawda taka sucha. Otóż ja się dziwię, że rolnicy po 20 latach członkostwa Polski w Unii Europejskiej protestują i właściwie jak zapytamy, dlaczego protestują, to rzucają same hasła bez żadnych konkretów - tak postulaty protestujących komentowała w TOK FM prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz z Kolegium nauk Ekonomiczno-Społecznych Politechnik Warszawskiej.
Była wiceministra rolnictwa podkreśliła, że żadne z haseł, z którymi dziś protestują rolnicy,"nie może być rozwiązany w wyniku strajku na ulicy". - Gdzie były te organizacje rolnicze, które dzisiaj protestują, ak zaczęły się negocjacje Zielonego Ładu, porozumienia z Mercosurem, zgoda na to, że Unia Europejska otwiera swoje rynki na produkty z Ukrainy? Przecież to się nigdy nie dzieje z godziny na godzinę, to są miesiące, a nawet lata negocjacji - mówiła w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Prof. Duczkowska-Małysz nie ma wątpliwości, że piątkowa demonstracja to 'protest polityczny'. - To jest protest tych, którzy słyszeli, że coś może komuś grozić. Ale tak naprawdę, gdyby stanąć i zapytać: 'Co pan, pani wie na temat Zielonego Ładu albo umowy z Mercosurem', to myślę, że niewiele osób by się znalazło, które by wypunktowały, o co protestują i z czym się nie zgadzają - oceniła gościni "Popołudnia Radia TOK FM".
Protest rolników. Czas na zmiany
Była wiceministra rolnictwa podkreśliła, że rolnicy, tak jak wszyscy przedsiębiorcy, muszą być gotowi na zmiany.
- Bo sytuacji, że mój dziad zarabiał na pszenicy czy na mięsie i jeszcze mój wnuk będzie tak zarabiał, to dzisiaj już nie da się zrobić. Zmiany będą nieustanne i tylko jest pytanie, jak podejść do tych zmian - przekonywała ekspertka z Politechniki Warszawskiej. Rozmówczyni Przemysława Iwańczyka dodała, że obecnie należy zastanowić się nad tym 'co mamy zrobić natychmiast, żeby rolnicy skorzystali na umowie z Mercosurem'.