,
Obserwuj
Polityka

Ziobro odbija piłeczkę. Złoży zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków komisji

Grzegorz Kozieł TOK FM
2 min. czytania
03.02.2025 15:18
- Kiedy wjechałem do garażu budynku sejmowego, zostałem poinformowany przez przedstawiciela Straży Marszałkowskiej, że mam jeszcze 5 minut zaczekać, bo taka jest decyzja przewodniczącej Sroki. Służyło to temu, żeby pozorować sytuację, że nie chciałem się stawić przed komisją - mówił w poniedziałek w Sejmie Zbigniew Ziobro.
|
|
fot. Adam Burakowski/East News
  • Komisja śledcza ds. Pegasusa chce 30-dniowego aresztu dla Zbigniewa Ziobry;
  • Były minister sprawiedliwości nie stawił się przed nią na czas, choć w trakcie jej posiedzenia był już doprowadzany przez policję;
  • W poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie Ziobro odpierał zarzuty komisji. Zapowiedział także złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jej członków.

Ziobro złoży zawiadomienie na członków komisji ds. Pegasusa

- Podjąłem decyzję o tym, że skieruję zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na członków nielegalnie działającej komisji ds. Pegasusa. TK 10 września 2024 wydał wyrok, w świetle którego ta komisja została powołana z rażącymi wadami w świetle polskiej Konstytucji, co dyskwalifikuje możliwość jej działania. Chcemy, żeby sprawa pseudoafery ds. Pegasusa była dalej wyjaśniana, ale w ramach reguł prawa. Zwróciłem się kilkukrotnie z apelem do obozu rządzącego, abyśmy jeszcze raz uchwalili powołanie komisji takiej, która nie posiadałaby zasadniczych wad konstytucyjnych. Nie mamy nic do ukrycia i nasza propozycja jest nadal aktualna - powiedział w poniedziałek na konferencji w Sejmie Zbigniew Ziobro.

Jak twierdził, nieprawdą jest, że od początku uchylał się od zeznań przed komisją. - Kilkukrotnie byłem wzywany przez komisję ds. Pegasusa i wtedy przechodziłem bardzo ciężką chorobę, a potem powikłania po tej chorobie. Nie jest prawdą, że nie usprawiedliwiałem niestawiennictwa - przedstawiłem dokumentację medyczną. Potem zapadł wyrok TK, w świetle którego ta komisja przestała funkcjonować legalnie. Zapowiedziałem wtedy, że dobrowolnie się przed nią nie stawię. Jednocześnie powiedziałem, że jeżeli zapadną decyzje sądu, których skutkiem będzie nakaz doprowadzenia mnie przed nielegalną komisję, nie będę stawiał czynnego oporu - zaznaczył były minister.

Zbigniew Ziobro trafi do aresztu? Prawnik ocenia sytuację byłego ministra

Ziobro: Wszystkie fakty przeczą tezom, że nie chciałem stanąć przed komisją

- Dlatego, kiedy policja przyjechała do telewizji, zwracałem się z prośbą, żeby wpuścić policjantów. Wszystkie fakty całkowicie przeczą tezom, że chciałem się ukrywać i nie chciałem stawić się przed nielegalną komisją, stawiając opór przed działaniami policji - dodał.

Ziobro zarzucił także komisji, że zastawiła na niego 'pułapkę' i że celowo miał być przetrzymywany w sejmowym garażu. - Kolejny nieprawdziwy fakt jest taki, że ponoć byłem zaproszony na komisję na 10:30. Sąd skierował nakaz do policji i nie było na nim żadnej wskazanej godziny. Kiedy wjechałem do garażu budynku sejmowego, zostałem poinformowany przez przedstawiciela Straży Marszałkowskiej, że mam jeszcze 5 minut zaczekać, bo taka jest decyzja przewodniczącej Sroki. Służyło to temu, żeby pozorować sytuację, że nie chciałem się stawić przed komisją - przekonywał Ziobro.

Ziobro, TV Republika i cyrk na całą Polskę. Polityk PiS 'robi sobie grunt'