Zmiany w 800 plus? Na horyzoncie nawet 1600 zł. "Nie będzie to dla budżetu koszt"
- Poseł Polski 2050 Norbert Pietrykowski w TOK FM krytykował rząd tak mocno, jakby był w opozycji;
- Wskazał m.in. na przerost biurokracji oraz niekompetencję ministrów;
- Przedstawił także nowy pomysł na to, jak zachęcić młodych Polaków do posiadania dzieci. Chce, aby na pierwsze dziecko otrzymywali aż 1600 złotych.
Koalicjant krytycznie o ministrach. "Tutaj premier Tusk popełnia duży błąd"
Szymon Hołownia, kandydat Polski 2050 i PSL-u, notuje jak do tej pory słabe wyniki w sondażach prezydenckich (poniżej 10 proc.) i zajmuje w nich dopiero czwarte miejsce. Czy zmieni to układ sił w koalicji 15 października?
- Zobaczymy, jak ta kampania się potoczy. Ale potrzebna jest rekonstrukcja rządu. Dzisiaj mamy chyba jeden z najliczniejszych rządów w Europie - prawie 110 ministrów i wiceministrów. A powinniśmy mieć jeden z najmniejszych. Ten przerost biurokracji w ministerstwach jest zbyt duży - mówił w TOK FM poseł Polski 2050 Norbert Pietrykowski.
Rozmówca Macieja Kluczki nie szczędził krytyki nie tylko wobec rządu (przypomnijmy, tworzonego też przez jego ugrupowanie), ale też wobec urzędujących ministrów. - Uważam, że minister powinien być liderem w swojej dziedzinie, powinien być bardzo kompetentny. A jak czasami patrzę sobie na niektórych ministrów i porównuję ich wykształcenie do tego, jakie ministerstwa reprezentują, to bardzo znacznie mi to odbiega - stwierdził.
I kontynuował: - W obecnym rządzie jest wiele postaci słabych merytorycznie. To wpływa na ogólny stan opinii o rządzie. Nie można akceptować przypadkowych osób. Myślę, że tutaj pan premier Tusk popełnia duży błąd, bo akceptuje niektóre osoby bez analizy. I później słyszymy praktycznie codziennie gafy, te nieporadne wypowiedzi, zupełnie nieprzystające do pozycji ministra - ocenił Pietrykowski.
Zmiany w 800 plus? Na horyzoncie nawet 1600 zł
Poseł Polski 2050 wyszedł też w ostatnim czasie ze śmiałym pomysłem zmian w programie 800 plus. Chce, aby na pierwsze dziecko przysługiwało aż 1600 złotych.
Pietrykowski przekonywał, że "nie będzie to dla budżetu koszt", bo dzieci ubywa. - Po prostu kończą 18 lat i wypadają z programu 800 plus. A nowych rodzi się mało. Jesteśmy na trzecim od końca miejscu w Europie jeśli chodzi o dzietność. Na pierwszym miejscu jest Malta, na drugim pogrążona w wojnie Ukraina. No i na trzecim my - powiedział.
800 plus nie dla nich? 'Bez tego sobie nie poradzę'
Jak mówił, jego propozycja ma zachęcić do posiadania dzieci. - To pierwsze dziecko jest dzieckiem przełomowym, zmienia się wszystko w życiu zarówno kobiety jak i mężczyzny. Myślę, że jest to chyba jedna z najtrudniejszych i najbardziej istotnych decyzji w życiu człowieka. Więc trzeba zachęcić, żeby ten moment przełamania nastąpił - podsumował gość TOK FM.