,
Obserwuj
Polityka

Czy Polska wyrzuci rosyjskiego ambasadora? "Wyjątkowo bezczelna postać"

tokfm.pl/pap
2 min. czytania
12.05.2025 15:16
Według byłego ambasadora Polski w Ukrainie, decyzja o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Krakowie "to gra dyplomatyczna". - Można jeszcze pozbyć się ambasadora (Federacji Rosyjskiej w Polsce - przyp. red.), który jest postacią wyjątkowo bezczelną - powiedział w "TOK 360" w Radiu TOK FM Jan Piekło.
|
|
fot. Źródło: Wojciech Olkuśnik/ East News
  • Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ogłosił decyzję o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Krakowie;
  • To konsekwencja udziału rosyjskich służb specjalnych w podpaleniu centrum handlowego Marywilska w Warszawie;
  • Były ambasador Polski w Ukrainie Jan Piekło ocenił, że decyzja Sikorskiego wywoła prawdopodobnie reakcję Rosji, która dąży do destabilizacji sytuacji w Polsce.

 

Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w poniedziałek, że zdecydował o wycofaniu zgody na działanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Krakowie. Decyzja związana jest z dowodami na udział rosyjskich służb specjalnych w podpaleniu centrum handlowego przy Marywilskiej w Warszawie.

Trzeba spodziewać się reakcji

Jan Piekło, były ambasador Polski w Ukrainie ocenił, że decyzja Radosława Sikorskiego wywoła reakcję Rosji. - Musimy się liczyć z tym, że kolejny konsulat (Polski - przyp. red.) zostanie zamknięty, prawdopodobnie na dalekim wschodzie Rosji - powiedział w 'TOK 360' w Radiu TOK FM.

Jan Piekło wskazał, że jest to część "gry dyplomatycznej". - Ciągle jest jeszcze ambasador (Federacji Rosyjskiej w Polsce - przyp. red.), który jest postacią wyjątkowo bezczelną i były już z nim problemy, więc można jeszcze pozbyć się ambasadora i tyle - podkreślił.

Posłuchaj podcastu!

Prowadzący rozmowę Filip Kekusz przypomniał, że w ramach "gry dyplomatycznej" zamknięto już konsulat Rosji w Poznaniu. - Zastanawiam się, czy ta gra w pewnym momencie nie wymknie się spod kontroli, biorąc pod uwagę, że sytuacja międzynarodowa cały czas eskaluje - zapytał. 

Piekło stwierdził, że "zamknięcie konsulatu nie może być przyczyną czy powodem wywołania wojny". Według niego "Rosja jest bardziej zainteresowana destabilizacją sytuacji w Polsce". Dodał, że konsulat to nie tylko dyplomaci, ale również służby specjalne, które "zbierają informacje i wykonują różne działania zgodne z interesem Federacji Rosyjskiej".

Pożar przy Marywilskiej

Piekło krytycznie ocenił też działania polskich służb w sprawie pożaru hali przy Marywilskiej. - Można wyrazić tylko rozczarowanie, że nasze służby są tak bardzo nieskuteczne i nie potrafiły zapobiec temu, co się wydarzyło - dodał.

Pożar przy Marywilskiej. Zarzuty usłyszało dwóch mężczyzn

Hala targowa przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie spłonęła 12 maja ub.r. Było tam około 1,4 tys. sklepów i punktów usługowych. W niedzielę wieczorem premier Donald Tusk przekazał, że "pożar na Marywilskiej był efektem podpalenia na zlecenie rosyjskich służb". - Działania koordynowane były przez osobę przebywającą w Rosji. Część sprawców przebywa już w areszcie, reszta została zidentyfikowana i jest poszukiwana. Dopadniemy wszystkich - zadeklarował premier.