,
Obserwuj
Opolskie

Koszmar mieszkańców powrócił. Głuchołazy znów pod wodą. Czy można było tego uniknąć?

2 min. czytania
18.08.2026 19:06

Głuchołazy znów walczą z wodą. Burmistrz miasta, Paweł Szymkowicz, zaznaczył jednak, że w miarę możliwości nowe inwestycje - prowadzone po powodzi w 2024 roku - są projektowane tak, by uwzględniały ryzyko zalania miasta. 

Głuchołazy 3 miesiące po powodzi
Głuchołazy 3 miesiące po powodzi
fot. AGENCJA SE/East News

Koszmar mieszkańców powrócił. Głuchołazy znów pod wodą. Czy można było tego uniknąć?

Po poniedziałkowych nawalnych opadach z brzegów wystąpił Potok Bodzanowski na odcinku w Rudawie i Bodzanowie poniżej Głuchołaz - podały Wody Polskie. W rejonie Głuchołaz strażacy interweniowali 35 razy.

W ciągu pół godziny spadło tam 38 litrów deszczu na metr kwadratowy, przez co kanalizacja ściekowa nie była w stanie odprowadzić nadmiaru wody. Dla części mieszkańców był to powrót kataklizmu, który nawiedził miasto niemal równo dwa lata temu.

- Te dwa zdarzenia z września 20224 roku i wczorajsze to jednak dwie różne sytuacje. Wrzesień 2024 r. to typowa powódź powstała w wyniku kilkudniowych obfitych deszczy, natomiast wczoraj mieliśmy zjawisko deszczu nawalnego, deszczu punktowego. Poza tym dwa lata temu powódź nawiedziła wszystkie 17 sołectw i miasto Głuchołazy, teraz poszkodowane są tylko Głuchołazy i miejscowość Bodzanów - zastrzegł w "TOK360" burmistrz miasta Głuchołazy Paweł Szymkowicz.

Zaznaczył jednak, że w miarę możliwości nowe inwestycje w Głuchołazach - prowadzone po powodzi w 2024 roku - są projektowane tak, by uwzględniały ryzyko zalania miasta. 

- Musieliśmy wykonać przerzut nową magistralę wodną dla tak zwanej wody surowej - ze zbiorników na prawym brzegu do położonych na lewym brzegu miasta stacji uzdatniania wody. Nie poprowadziliśmy tego tak, jak przed powodzią, czyli rurą podczepioną do mostu. Chociażby dlatego, że mostu nie ma -  został zabrany przez wodę. Tylko specjalnym przekopem, pod rzeką. Nawet gdyby nastąpiła katastrofa, to przerzut wody surowej by się utrzymał i nie mielibyśmy problemów z zaopatrzeniem w nią tak, jak we wrześniu 2024 roku bezpośrednio po powodzi - wskazał w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem. 

- Co miasto zamierza zrobić, by zabezpieczyć przed potencjalnymi nawałnicami i tym, co aura przyniesie jesienią? - chciał też wiedzieć prowadzący. 

- Dzisiaj to nie tylko spotkania z mieszkańcami Głuchołaz, a przede wszystkim Bodzanowa. Ale też spotkanie z urzędnikami, fachowcami, inżynierami którzy projektują tego typu rzeczy - odpowiedział Paweł Szymkowicz.
Na koniec zastrzegł, że zabezpieczenie miasta przed skutkami tak gwałtownej i nagłej ulewy, jak ta, która nawiedziła Głuchołazy wczoraj, jest kednak niezwykle trudne. 

Wody Polskie wydały komunikat, w którym oświadczyło, że przedsiębiorstwo będzie weryfikowało legalność obiektów takich jak kładki, mosty, przepusty i rowy melioracyjne, które mogły mieć wpływ na przepływ wód podczas intensywnych opadów.

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca