,
Obserwuj
Polska

"Kto ma nasze dane, ten ma potężne narzędzie". Co dalej z danymi z wycieku z MyDr?

2 min. czytania
18.08.2026 12:50

Wycieki danych medycznych polskich pacjentów, amerykańskie big techy i algorytmy wpływające na wynik wyborów - to już nie jest odległa wizja, lecz realny problem. Komentatorzy "Poranka TOK FM" ostrzegali, że państwo musi znacznie mocniej kontrolować to, co dzieje się z najbardziej wrażliwymi danymi Polaków. Czy nasze cyfrowe dane są bezpieczne?

Dane blisko 19 milionów Polaków były celem największego cyberataku [zdjęcie ilustracyjne]
Dane blisko 19 milionów Polaków były celem największego cyberataku [zdjęcie ilustracyjne]
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy dane medyczne mogły zostać wykorzystane do usług komercyjnych?
  • Czy algorytmy technologiczne wpływają na wyniki wyborcze?

Komentatorzy Magdalena Chrzczonowicz, Robert Walenciak oraz Wojciech Brzeziński byli gośćmi Jacka Żakowskiego we wtorkowym "Poranku TOK FM". Dziennikarze zwrócili uwagę, że sprawa wycieku danych z MyDr pokazała przede wszystkim słabość państwowego nadzoru. Większość Polaków dopiero teraz dowiedziała się o istnieniu firmy mającej dostęp do tak ogromnego zbioru informacji. Pojawiły się też pytania o to, czy dane mogły być wykorzystywane nie tylko do obsługi pacjentów, ale również w celach komercyjnych, m.in. do wspierania sprzedaży leków.

Redakcja poleca

Robert Walenciak przekonywał, że państwo powinno pilnować bezpieczeństwa takich informacji, nawet jeśli samo nie jest w stanie prowadzić wszystkich tego typu usług. Przypomniał również o wcześniejszym wycieku, do którego miało dojść w tej samej firmie. Sprawę bada prokuratura. 

- Nie widzę tutaj za bardzo możliwości, by państwo zbytnio ingerowało w sprawy działań firm prywatnych, ale powinno pilnować tego, co z tymi naszymi danymi się dzieje. To jest rzecz, której państwo zdecydowanie powinno się przyjrzeć (…) Nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, w której 80 procent wszystkich firm i instytucji publicznych wisi na trzech amerykańskich firmach - ostrzegał Wojciech Brzeziński.

Robert Walenciak wskazał, że problem z big techami jest znacznie większy, niż tylko zagrożenie wyciekiem danych. Dziennikarz przypomina, że algorytmy mogą już wpływać na preferencje wyborcze, a przy odpowiednim podziale, możliwe jest kierowanie precyzyjnie dopasowanych komunikatów do konkretnych osób. A nawet niewielka zmiana preferencji wyborczych, może w polskich warunkach zdecydować o tym, kto przejmie władzę w kolejnych wyborach.

Czy Polska wyciągnie wnioski z wielkiego wycieku danych medycznych? Słuchajcie, co na ten temat sądzą eksperci w naszej aplikacji.

Źródło: TOK FM