,
Obserwuj
Polityka

Na takiego prezydenta czekał internet. Nawrocki "ma iść na wojnę"

Anna Siek
3 min. czytania
07.08.2025 19:30
Prezydentura Karola Nawrockiego wywołała euforię znacznej części użytkowników internetu. - W końcu mamy prezydenta, który reprezentuje Polaków. Jesteśmy z niego dumny - relacjonował w TOK FM Michał Fedorowicz. Jak mówił, sympatycy prezydenta oczekują, że Nawrocki pójdzie na wojnę nie tylko z rządem Tuska.
|
|
fot. Źródło: Filip Naumienko/REPORTER

 

  • Inauguracji prezydentury Karola Nawrockiego towarzyszył nie tylko zachwyt jego zwolenników, pokazywany w środę na ulicach Warszawy. Wielkie emocje widać też było w internecie;
  • Czego oczekują internauci, którzy sympatyzują z Nawrockim? 'Prezydent ma robić porządek, nie ma się chować - jak Andrzej Duda - w Pałacu Prezydenckim. Ma być aktywny, ma iść na wojnę' - mówił w TOK FM Michał Fedorowicz.

 

Prezydentura Karola Nawrockiego niezwykle cieszy znaczną część polskich internautów, co pokazało to, co działo się w sieci przy okazji zaprzysiężenia. - Internet mówi: W końcu mamy prezydenta, który reprezentuje nas - Polaków. I jesteśmy z niego dumny - tak to, co działo się i dzieje w internecie opisywał w TOK FM Michał Fedorowicz, przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura.

Jakie oczekiwania mają sympatycy nowego prezydenta wobec Nawrockiego? Jak mówił rozmówca Karoliny Lewickiej, numerem 1 jest "zniszczenie rządu Donalda Tuska". Oprócz tego nowy prezydent ma "odzyskać Polskę", jaka jest bliska sercu jego zwolenników. - Polska, ma być silna, samowystarczalna i z przymierzem, wręcz można powiedzieć, że z unią personalną ze Stanami Zjednoczonymi - relacjnował gość "Wywiadu politycznego".

Polska armia rośnie w siłę? Oto bolesna prawda. 'Kreml cieszy się'

 

Prezydent "ma iść na wojnę". Ekspert o największym fetyszu sympatyków Nawrockiego

 

Polska sympatyków Nawrockiego ma być krajem "bez lewactwa, Unii Europejskiej i proszenia kogokolwiek o cokolwiek". - Prezydent ma robić porządek, nie ma się chować - jak Andrzej Duda - w Pałacu Prezydenckim. Ma być aktywny, ma iść na wojnę - podkreślił Fedorowicz.

I zwrócił uwagę na to, że pierwszy raz mamy sytuację, kiedy "na najważniejszym stanowisku w Polsce jest osoba wspierana przez PiS, która umie się bić na podwórku". - Czyli mamy osobę, która jest w stanie konkurować z przekazem, który do tej pory prezentowali premier Tusk i cała Platforma. Okazuje się, że to jest największym pragnieniem, fantazją, fetyszem całej prawej strony użytkowników. (...) To jest jak strzał dopaminowy - stwierdził ekspert.

 

Nawrocki jak Braun? 

 

Co ważne, sympatycy Nawrockiego nie oczekują kolejnych projektów ustaw, komentarzy i wypowiedzi. -Aktywność to nie ma być aktywność komunikacyjna, tylko ma być też fizyczna - podkreślił Fedorowicz.

Nawrocki poczuł się zbyt pewnie? 'To może być syndrom boga'

Zdaniem Karoliny Lewickiej widać tu zbieżność z tym, za co chwalony jest przez sympatyków Grzegorz Braun. Radykalny europoseł zbiera pochwały za to, iż "nie tylko mówi" o ochronie życia poczętego, "ale, że dokonuje 'zatrzymania obywatelskiego' lekarki". Jak było to przed wyborami w Oleśnicy.

- Oczekiwanie prawej strony użytkowników jest takie, że mają widzieć na swoich komórkach, co prezydent fizycznie robi. A to oznacza, że dzisiaj mamy prezydenta, który wszedł całkowicie we wzory zachowań, jakie stosuje Donald Trump - mówił Fedorowicz, zwracając uwagę na to, że Nawrocki podobnie jak prezydent USA mówi, że "jest człowiekiem z ludu, który nie mówi do elit politycznych żadnych partii, mówi bezpośrednio do żołnierzy, przedsiębiorców, robotników".

Nawrocki przemawiał 'do ludu'. 'Prezydent mówi jak wielki demagog'

Doskonale słychać było ten zabieg m.in. podczas uroczystości przejęcia przez prezydenta zwierzchnictwa nad polską armią. Karol Nawrocki zwrócił się do żołnierzy i nazwał ich "bohaterami naszej współczesności".