Nieoczekiwane skutki wakacji kredytowych. Niektóre zakupy mogą być problemem

Jeśli wzięliśmy wakacje kredytowe, to może się zdarzyć, że nie zrobimy przez to zakupów na raty. Mówił o tym w TOK FM prezes Biura Informacji Kredytowej Mariusz Cholewa.
Zobacz wideo

Klienci banków mogą od piątku składać wnioski o wakacje kredytowe, czyli możliwość zawieszenia spłaty raty kredytu hipotecznego przez maksymalnie osiem miesięcy w tym i przyszłym roku. Spłatę kredytu można zawiesić na dwa miesiące w trzecim i na dwa miesiące w czwartym kwartale 2022 r. oraz po jednym miesiącu w każdym kwartale 2023 r. Dotyczy to osób, które zaciągnęły kredyt w złotych na własny cel mieszkaniowy. Od piątku takich wniosków wpłynęło już - według szacunków Związku Banków Polskich - ponad ćwierć miliona. Natomiast we wtorek premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że "z wakacji kredytowych skorzystało ponad 500 tys. rodzin".

Jak mówił w magazynie "EKG" w TOK FM dr Mariusz Cholewa, prezes Zarządu Biura Informacji Kredytowej, banki będą wiedziały, że skorzystaliśmy z ustawy. - Wygląda to na swego rodzaju stopklatkę w kredycie. Dla naszego scoringu BIK-owego [oceny potencjalnego ryzyka - red.] czy oceny zdolności kredytowej nie ma to wpływu. Nie jesteśmy z automatu traktowani jako klient ryzykowny - wyjaśnił ekspert.

Dodał jednak, że ostateczna decyzja o przyznaniu nowego kredytu - gotówkowego, ratalnego czy hipotecznego - zawsze należy do banku. - Nigdy nie wiadomo, jak bank do tego podejdzie. Może być tak, że jeśli ktoś skorzysta z wakacji kredytowych, to według banku może mieć obawy o jakiś stres finansowy w przyszłości. Analitycy mogą ocenić, że akurat w tym przypadku nie chodzi np. o zaoszczędzenie pieniędzy na nadpłatę kredytu. To są autonomiczne decyzje banków - tłumaczył gość Tomasza Setty.

Według eksperta niewykluczone jest, że osoby, które skorzystały z wakacji kredytowych, będą miały problem z zakupem lodówki czy samochodu na raty. - Może się tak zdarzyć. Podam taki przykład. Jeśli mam sąsiada, który ma długi u innych sąsiadów i oznajmia wszystkim, że nie odda im raty w tym miesiącu, a potem przychodzi do mnie po nową pożyczkę, to jednak zastanowiłbym się, czy pożyczyć mu pieniądze - ocenił przedstawiciel BIK.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM