,
Obserwuj
Gospodarka

MEN zastawiło pułapkę na nauczycieli? W najnowszym przywileju ukryty jest haczyk

tokfm.pl
2 min. czytania
12.09.2024 07:59
O pułapce, która czai się w przepisach o nowych nauczycielskich wcześniejszych emeryturach, pisze "Gazeta Wyborcza", która powołuje się na ekspertów i związkowców. Na czym polega haczyk kryjący się w regulacjach?
|
|
fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Przepisy, które weszły w życie 1 września, to pokłosie decyzji jeszcze poprzedniego szefa Ministerstwa Edukacji Narodowej Przemysława Czarnka. Polityk argumentował, że już za 2-3 lata nauczycieli będzie za dużo. Dlatego zaproponował nowe rozwiązanie dotyczące wcześniejszych emerytur, m.in. dla tych, dla których zabraknąć ma etatów.

Kto spośród nauczycieli może skorzystać z wcześniejszych emerytur? Jak opisuje 'Gazeta Wyborcza', jest oczywiście m.in. kryterium związane ze stażem pracy, czyli 30 lat okresu składkowego, w tym 20 lat pracy na stanowisku nauczyciela w wymiarze przynajmniej połowy obowiązkowego wymiaru zajęć, a także z wiekiem - od 1 września ze świadczenia mogą skorzystać nauczyciele, którzy skończyli 58 lat.

Trudne zadanie przed nauczycielami z Częstochowy. Chodzi o 'ustawę Kamilka'

Wcześniejsze emerytury dla nauczycieli. Diabeł tkwi w szczegółach To jednak nie wszystko. Haczyk tkwi w sposobie wyliczania wysokości emerytury - ile zgromadziłeś, tyle dostaniesz. "W uproszczeniu, jeśli ktoś na koncie ZUS odłożył 500 tys. zł, ma 58 lat, a według średniej GUS zostało mu jeszcze 22 lat życia (264 miesiące), to łatwo policzyć, że emerytura wyniesie ok. 1900 zł. W takim wariancie koszty dla budżetu są niezbyt duże, za to świadczenia nauczycielskie będzie niewielkie" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

Nauczyciele odebrali awanse. Ile więcej zarobią? 'Jestem z siebie dumna'

Związkowcy wnioskowali o dopłaty państwa, które w przypadku starych wcześniejszych emerytur stanowiły tzw. kwotę bazową. Efekt jest taki, że - jak pisze "GW" - nowe przepisy są dużo mniej korzystne niż te wcześniejsze. Poza tym przejście na wcześniejszą emeryturę na nowych zasadach sprawi, że środki zgromadzone przez nauczyciela na koncie w OFE automatycznie przejdą do ZUS. "To będzie oznaczać, że po pierwsze nie będziemy mieć prawa znów do korzystnego przeliczenia emerytury, gdy osiągniemy ustawowy wiek emerytalny, a po drugie w chwili naszej śmierci rodzina nie będzie miała prawa do dziedziczenia naszych składek w II filarze" - wyjaśnia "GW".

Kolejna kwestia to utrata tzw. rekompensaty, która przysługiwała nauczycielom urodzonym po 1948 roku, którzy pracowali w zawodzie przez co najmniej 15 lat. Wszystko to sprawia - pisze "GW" - że wcześniejsze emerytury będą niekorzystne dla nauczycieli. Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>