,
Obserwuj
Gospodarka

Rząd w Waszyngtonie postawiony na nogi. Wszystko przez… kosmiczne skafandry

Anna Augustyn, Wojciech Kowalik
3 min. czytania
08.05.2026 11:39

Co wspólnego ma wysmakowana włoska moda z kosmosem? Włoski dom mody Prada bierze udział w opracowaniu kosmicznych skafandrów dla astronautów, którzy mają polecieć na Księżyc w ramach amerykańskiego programu Artemis. Problem w tym, że rośnie opóźnienie w pracach nad kosmicznymi kombinezonami, a wieść o tym postawiła na równe nogi cały rząd w Waszyngtonie.

Prada bierze udział w opracowaniu skafandrów dla astronautów
Prada bierze udział w opracowaniu skafandrów dla astronautów
fot. MARCO BERTORELLO/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego opóźnienie w tej misji tylko się powiększa? I oddala spełnienie marzenia Donalda Trumpa?  
  • Co wspólnego z kosmosem ma włoska moda? A konkretnie: włoska marka luksusowej odzieży ze skafandrami w których chodzą astronauci?
  • Kto może wyprzedzić Amerykanów w drodze na Księżyc? 

Wróćmy na moment do przeszłości i kombinezonów kosmicznych z czasów Apollo - amerykańskiego programu kosmicznego, któremu ludzkość zawdzięcza swoje pobyty na Księżycu.

Amerykańscy astronauci wychodzili na jego powierzchnię w kombinezonach Apollo - wystarczy przypomnieć charakterystyczny sposób poruszania się po wyjściu z lądownika. Nie wszystko tłumaczy słabsza niż na Ziemi grawitacja. Część tej metody - coś na wzór i podobieństwo skrzyżowania pingwina z kangurem - wynikała z budowy kombinezonu, który pod ciśnieniem zamieniał się w pompowany balon. Buty nie uginały się w kostkach, talia nie pozwalała się pochylić. Dla zamkniętego wewnątrz użytkownika poruszanie się było sporym wysiłkiem.

Projektowanie tych skafandrów trwało 10 lat. Podobnie było w przypadku kolejnej ich wersji - tej, której astronauci używają na międzynarodowej misji kosmicznej. 

Dlaczego kombinezon kosmiczny jest taki ważny?

Kombinezon kosmiczny to jeden z najbardziej skomplikowanych produktów inżynieryjnych, jakie kiedykolwiek powstały. To ubranie nie byle jakie. Musi m.in. utrzymać ciśnienie, dostarczyć tlen, ochronić przed promieniowaniem, pyłem księżycowym, temperaturami od minus 170 do plus 120 stopni Celsjusza. A przy tym pozwolić się pochylić, żeby podnieść kamień.

Bez nowoczesnych skafandrów misja na Księżyc nie będzie mieć sensu. A misterny amerykański plan utrzymania pierwszeństwa w kosmosie - legnie w gruzach. I dlatego kwietniowy raport o opóźnieniach w pracach nad skafandrami dla misji Artemis postawił rząd USA na baczność.

Redakcja poleca

Amerykanie ścigają się, żeby przed Chińczykami postawić stopę swojego astronauty na Księżycu. Donald Trump marzy zaś, żeby wydarzyło się to za jego prezydentury. A kosmiczny skafander Axiom Extravehicular Mobility Unit jest jednym z największych wyzwań inżynieryjnych. Mówi się, że załogową misję na Księżyc będzie można wysłać dopiero po roku 2031. 

Skąd to katastrofalne dla Amerykanów opóźnienie?

Eksperci są zgodni w dwóch punktach. Po pierwsze: pierwotny termin był fikcyjny, więc i opóźnienie jest wirtualne. I po drugie: szybciej nie będzie.

Kto może amerykańskiemu rządowi pokrzyżować plany w prestiżowym, ale też strategicznie ważnym programie? Lider operacji to prywatny Axiom Space - firma z Houston, która buduje pierwszą komercyjną stację kosmiczną - następcę dokonującej żywota Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

NASA wybrała Axiom cztery lata temu. I powierzyła jej zamówienie warte ćwierć miliarda dolarów na dostarczenie kombinezonów dla misji Artemis 4 w 2028 roku, czyli w ciągu sześciu lat. Jego partnerem jest... Prada! Mediolański dom mody znany z galanterii skórzanej, torebek i toreb podróżnych oraz kultowego statusu w świecie sztuki.

Co wspólnego ma włoska moda z kosmosem?

Prada od dekad pracuje z materiałami, które sprawdzają się w ekstremalnych warunkach. Zespół inżynierów Prady pracuje dla ekipy wyścigowego jachtu Luna Rossa w regatach Pucharu Ameryki. A to środowisko równie trudne jak kosmos. Właśnie ta wiedza - o szczelnym szyciu, wytrzymałych tkaninach, łączeniu warstw materiałów tak, by trzymało mocno pod ciśnieniem i dawały swobodę ruchu - trafiła do projektu AxEMU. Razem odpowiadają za sukces lub porażkę misji, która od lat nie ma szczęścia do terminów.

Dla Amerykanów powrót na Księżyc to sprawa zasadnicza. Ale misji Artemis 4 po piętach depczą Chińczycy, którzy już wypróbowali swój lądownik, do testów wysłali skafandry, kończą budowę łazika i sprawdzili swoją rakietę pionowego startu i lądowania. Załogową misję na Księżyc planują przed 2030 rokiem.

W tym miejscu amerykański kombinezon księżycowy przestaje być gadżetem od Prady, a staje się kwestią geopolityczną. Bo Ameryka ściga się w tej sprawie z czasem, ale nade wszystko z Chinami. W misji, od której zależy nie tylko prestiż, ale to, kto zajmie w kosmosie lepszą pozycję. By korzystać z jego bogactwa. Dosłownie i w przenośni. 

Źródło: TOK FM