,
Obserwuj
Gospodarka

Polacy nie odebrali z ZUS 650 mln zł. Kto może się po nie zgłosić?

3 min. czytania
12.05.2026 13:15

650 mln zł czeka w ZUS na osoby, które mogą odziedziczyć środki po bliskich. Problem w tym, że wielu Polaków nie wie nawet o ich istnieniu. Kto może ubiegać się o wypłatę pieniędzy i dlaczego państwo przez lata praktycznie o tym nie informowało? O tym mówiła w TOK FM mec. Monika Wieczorek. 

ZUS
ZUS
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ZUS nie informuje spadkobierców o przysługujących im środkach?
  • W jaki sposób spadkobiercy mogą ubiegać się o środki z subkont ZUS?
  • Czy środki z subkont ZUS ulegają przedawnieniu?

Na subkontach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czeka 650 mln zł. To środki, które weszły do masy spadkowej - mogą być odebrane przez dziedziczących po osobach zmarłych, które odkładały na emeryturę. Na brak kampanii informacyjnej dotyczącej uprawnień osób ubezpieczonych i ich spadkobierców zwróciła uwagę w "Pierwszym Programie" TOK FM radczyni prawna z kancelarii radcowskiej Wieczorek, mec. Monika Wieczorek. 

Choć nie istnieje przepis zobowiązujący ZUS do informowania rodzin ubezpieczonych o uprawnieniu do środków zebranych na subkoncie, to - w opinii mec. Wieczorek - Zakład Ubezpieczeń Społecznych i inne organy państwa powinny "promować takie informacje". - Myślę, że to jest bardzo duża luka, która może wynikać z kulturowych trudności - stwierdziła rozmówczyni Filipa Kekusza.

Mec. Wieczorek przyznała też, że obawia się, iż ZUS może nie chcieć informować o pieniądzach, by później z nich skorzystać. - Z drugiej strony mam poczucie, że sporo jest u nas biurokracji. Jeśli nie ma wyraźnego przepisu wskazującego na określony obowiązek, to go nie realizujemy - wyjaśniła gościni TOK FM. I dodała, że widziała również praktyki informowania mieszkańców m.in. przez władze gminy o tym, że istnieje takie uprawnienie.

- Przepisy emerytalne nie tylko w zakresie dziedziczenia środków z subkonta ZUS są skomplikowane. Wiele osób spędza bardzo dużo czasu nad tym, żeby zapoznać się z systemem emerytalnym, choćby przed samym złożeniem wniosku o wypłatę świadczenia. To tak złożona materia, że aż dziw, że państwo nie wzięło się za kampanię informacyjną - podkreśliła radczyni prawna.

Kto może zgłosić się po środki z ZUS?

Jak wytłumaczyła mec. Wieczorek, środki czekające na subkontach ZUS mogą trafić do osób, które dziedziczą po osobach, które te subkonta posiadały. - Nie każda osoba zmarła miała takie subkonto - zastrzegła przy tym ekspertka. Subkonto ZUS to element indywidualnego konta osób, które urodziły się po 31 grudnia 1968 roku. Jednak osoby urodzone wcześniej mogły przystąpić do OFE i złożyć wówczas dyspozycję, by środki przekazać do subkonta ZUS.

Co ważne, spadkobiercy nie mają środka prawnego, by móc zweryfikować, czy osoba, po której dziedziczą, miała takie subkonto. - W takim wypadku pozostaje po prostu udanie się do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i złożenie wniosku - podpowiedziała mec. Wieczorek.

Na informację o tym, czy faktycznie było prowadzone subkonto, ile środków zostało na nim zgromadzonych i jaka kwota zostanie wypłacona trzeba poczekać nawet trzy miesiące, zastrzegła. - To kolejny bardzo duży problem praktyczny. Udając się do ZUS nie wiemy, czy cokolwiek nam przysługuje, natomiast warto takie wnioski składać - podkreśliła mec. Wieczorek w TOK FM. Radczyni prawna przyznała, że zna przypadki, w których wypłaty sięgały ponad 100 tys. zł.

Redakcja poleca

Subkonto ZUS. Co może stać się ze zgromadzonymi pieniędzmi?

Mec. Wieczorek zaznaczyła, że pieniądze z subkonta ZUS zmarłej osoby nie mogą zostać przeznaczone na inne potrzeby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. - Trudno przewidzieć, jak zachowa się ZUS w odniesieniu do wniosków, które obejmują np. środki pochodzące od zmarłego sprzed kilku-, kilkunastu laty. Co do zasady, masa spadkowa nie podlega przedawnieniu, te środki powinny być dalej dostępne - stwierdziła gościni Filipa Kekusza.

- Mogą to być naprawdę wysokie kwoty. I nie są one prezentem: to są kwoty, które na podstawie systemu ubezpieczeń społecznych nam przysługują - podsumowała mec. Monika Wieczorek.

Źródło: TOK FM