Ginekolodzy nie chcą zakładać wkładek antykoncepcyjnych "z powodów religijnych". "Miażdżące dane"

56 placówek ginekologicznych w woj. mazowieckim odmawia pacjentkom założenia wkładki antykoncepcyjnej, mimo że zobowiązuje ich do tego kontrakt z NFZ - wynika z badań Fundacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA. - Bardzo dużo kobiet mówiło nam, że ginekolodzy często odmawiają założenia wkładki z powodów religijnych, a kobietom, które nie rodziły, odpowiadają, że nie mają odpowiedniej wielkości wkładek, co jest mitem - mówiła w TOK FM działaczka FEDERY Aleksandra Magryta.
Zobacz wideo

Na 339 gabinetów ginekologicznych tylko w 179 kobiety mogą liczyć na założenie wkładki antykoncepcyjnej, a w 170 na zabieg bez dodatkowych opłat. 56 placówek całkowicie odmawia swoim pacjentkom założenia wkładki. Do takich wniosków doszła Fundacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny FEDERA po badaniach przeprowadzonych na terenie województwa mazowieckiego.

- Są to miażdżące dane, ponieważ każda placówka ginekologiczna, która ma podpisaną umowę z NFZ, jest zobligowana do tego, żeby zakładać wkładkę bez dodatkowych opłat - skomentowała w TOK FM działaczka FEDERY Aleksandra Magryta.

Gościni "Pierwszego Śniadania w TOK-u" opisywała proces zbierania danych od placówek, często przez nie utrudniany. Przyparte do muru, po otrzymaniu od FEDERY pisma przedsądowego, przychodnie ginekologiczne tłumaczyły się, że nie zakładają wkładek antykoncepcyjnych, ponieważ nie mają do tego odpowiedniego sprzętu. - Tu pojawia się pytanie - co w takim razie taki gabinety powinien posiadać? W gabinecie są potrzebne fotel ginekologiczny, ultrasonograf, wziernik i podstawowe narzędzia - pytała retorycznie rozmówczyni Piotra Maślaka. Gdy ze strony działaczek FEDERY padało pytanie, jak wobec braku podstawowego sprzętu placówki są w stanie wykonywać procedury opisane w kontrakcie z NFZ, placówka nagle zmieniała zdanie i zaczęła twierdzić, że oferuje zabieg.

Aleksandra Magryta zwróciła uwagę także na inne, niemniej absurdalne tłumaczenia lekarzy. - Bardzo dużo kobiet mówiło nam, że ginekolodzy i ginekolożki często odmawiają założenia wkładki z powodów religijnych, a kobietom, które nie rodziły, odpowiadają, że nie mają odpowiedniej wielkości wkładek, co jest mitem - mówiła na antenie TOK FM.

Celem FEDERY jest wywarcie nacisku na 56 wspomnianych odmawiających pacjentkom zabiegu przychodni ginekologicznych, poprzez zgłaszanie popełnionych przez nie naruszeń do NFZ.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM