Alarmujące dane. Co siódmy pierwszoklasista w Zabrzu ma podwyższony cholesterol
Celem programu było wykrycie zaburzeń lipidowych, które mogą w przyszłości skutkować przedwczesnym zawałem lub udarem. U każdego dziecka wykonane było badanie stężenia cholesterolu oraz badanie wagi, wzrostu i obwodu brzucha, by określić BMI (wskaźnik masy ciała). Krew pobierano z paluszka dziecka.
Wyniki okazały się niepokojące. - W populacji miasta Zabrze, wśród pierwszaków, co siódme dziecko ma podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego - poinformował kierownik III Kliniki Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Śląskim Centrum Chorób Serca prof. Mariusz Gąsior. - Dzieci zostaną objęte opieką w poradni kardiologicznej. Zaprosimy też rodziców i rodzeństwo, by przebadać ich pod kątem podwyższonego poziomu cholesterolu - dodał. Bo może to być schorzenie dziedziczone.
- W naszych badaniach w Zabrzu poziom cholesterolu nie był zależny od wagi ciała czy otyłości dziecka - zauważył prof. Gąsior.
- Dziecko, które jest szczupłe, ruchliwe i bardzo żywotne, nie potrzebuje zmian diety ani modyfikacji wagi. Jeśli stężenie cholesterolu, potwierdzone szczegółowymi badaniami, jest bardzo wysokie, to jedynym wyjściem jest farmakoterapia, czyli stosowanie statyn [leki, które działają hamująco na ten enzym, dzięki czemu ograniczają wytwarzanie cholesterolu w organizmie - red.] - poinformował dr Krzysztof Dyrbuś ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, współautor programu "Lipidogram dla pierwszaka".
Pierwsze takie badanie w Polsce
W badaniach uczestniczyły córki Agnieszki Powałki, które uczą się w pierwszej klasie podstawówki. U obu bliźniaczek został wykryty podwyższony poziom cholesterolu. Okazało się również, że ich starsza siostra - uczennica czwartej klasy podstawówki - ma podobne wyniki. - Przez to cała rodzina trafiła do poradni. Zbadaliśmy, czy nasze serca strukturalnie są zdrowe. Na szczęście tak, ale teraz czekają nas wizyty w poradni genetycznej - mówi TOK FM pani Agnieszka. - Uważam, że takie badania powinny być przeprowadzone nie tylko dla pierwszaków i nie tylko w Zabrzu - dodaje.
Było to pierwsze w Polsce przesiewowe badanie cholesterolu u dzieci. Prof. Mariusz Gąsior ma nadzieję, że wyniki zainteresują Ministerstwo Zdrowia lub Narodowy Fundusz Zdrowia.
- W Polsce mamy około 70 tysięcy przypadków zawałów serca rocznie, z czego kilkanaście procent to osoby z przedwczesną miażdżycą, poniżej 60. roku życia. Ten podwyższony poziom cholesterolu może skutkować przedwczesnym zawałem serca, ale także przedwczesnym udarem mózgu - informuje lekarz.
Na świecie żyje około 30 mln chorych z typem hipercholesterolemii rodzinnej, w tym w Polsce ok. 200 tys. osób. Większość z nich nie ma świadomości istnienia choroby.