Pod Bełchatowem zatrzęsła się ziemia. Ekspert wskazał możliwe przyczyny
Jak wynika z komunikatu Europejsko-Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologicznego, wstrząs o magnitudzie 3,6 wystąpił 2 września dokładnie o 23.59 i 56 sek. Potwierdziły to instytuty monitorujące trzęsienia ziemi z Rumunii, Niemiec, Węgier oraz Ukrainy.
- Czekamy na raporty od służb powiatu bełchatowskiego, ale nie mamy informacji o stratach, czy zniszczeniach - przekazał rzecznik prasowy wojewody łódzkiego Tobiasz Puchalski w rozmowie z PAP.
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 3,6 w rejonie górniczym. To nie przypadek
Prof. Piotr Czubla - geolog z Katedry Geologii i Geomorfologii Uniwersytetu Łódzkiego, wstrząs w Łódzkiem ocenił jako niegroźny. - Charakteryzuje się tylko tym, że odczuwamy go jako ludzie. Na tym poziomie nie powoduje raczej strat. Ktoś, kto jechał samochodem, mógł nawet tego nie odczuć. Oczywiście to zależy od odległości od epicentrum wstrząsu - powiedział PAP ekspert.
Ostatnie Pokolenie blokuje ulice. Czy to ma sens? Publicysta ma inny pomysł
Prof. Czubla wyjaśnił też przyczynę wstrząsu akurat w tym miejscu. - Na południowy zachód od Bełchatowa, mniej więcej w miejscu ostatniego wstrząsu, przebiega granica pomiędzy Waryscyjską Platformą Europy Zachodniej i leżącą na północny-wschód od niej Wielką Platformą Wschodnio-Europejską. Struktury fałdowe są tam ugięte, co wskazuje na wzajemne przemieszczanie się płyt w obrębie tzw. elewacji radomszczańskiej. Ten rejon jest zresztą widoczny na powierzchni w postaci pasma niewielkich wzgórz, czyli wspomnianej elewacji - wyjaśnił Piotr Czubla.
Wstrząsy- w ocenie eksperta - mogą wynikać również z prowadzonej na tych terenach działalności górniczej. - Setki milionów ton ziemi zostało wybranych z odkrywki, a następnie złożonych na zwałowisku zewnętrznym kopalni. Są tam generowane duże naprężenia - powiedział Czubla.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>