,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Czarnek żali się na kościół podczas spotkania z wyborcami. "Jak dawaliśmy, to z chęcią brali"

3 min. czytania
05.09.2024 15:08
Jak podała "Gazeta Wyborcza", we wtorek Przemysław Czarnek (PiS) spotkał się z wyborcami w Olsztynie, gdzie mówił m.in. o powodach przegranej jego partii w wyborach do Sejmu. Winnego polityk upatruje m.in. w buskupach, którzy niewystarczająco odwdzięczyli się za "miliardy", które "szły na kościół".
|
|
fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl

Przemysław Czarnek - były minister edukacji, poseł PiS, a także przewodniczący struktur tej partii na Lubelszczyźnie, we wtorek (3 września) spotkał się z wyborcami w auli Warmińsko-Mazurskiej Izby Rzemiosła w Olsztynie. W wydarzeniu uczestniczyło blisko 200 osób, w tym dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Jak opisywał Robert Robaszewski z "GW", jednym z tematów spotkania były zbliżające się wielkimi krokami wybory prezydenckie. Były minister podczas 40-minutowego wystąpienia stwierdził m.in., że 'niemal całą Europą rządzą komuniści', a porozumieć się można tylko z nielicznymi, w tym z Włochami.

- Cała reszta obrała sobie za cel walkę z naszą cywilizacją, wiarą, tradycją i naszym systemem wartości. W tym kontekście jeśli byśmy jeszcze stracili prezydenta, to mamy pozamiatane - mówił polityk.

Wraca sprawa zięcia byłej europosłanki. Śledztwo umorzono za czasów Zbigniewa Ziobry

Przemysław Czarnek ma pretensje do Kościoła. "I teraz ta apolityczność im wyszła"

Czarnek analizował także przyczyny przegranej PiS w październikowych wyborach parlamentarnych. W jego ocenie porażka ta wynikała m.in. z niedokończonych reform wymiaru sprawiedliwości, ulegania naciskom ze strony Unii Europejskiej, zbyt późnej reakcji na aferę wizową oraz... postawy kościoła.

- Dawaliśmy miliardy, one szły na Kościół. Jak dawaliśmy, to z chęcią brali, ale jak mówiliśmy, żeby to pochwalić, powiedzieć społeczeństwu, to usłyszeliśmy "nie", bo Kościół jest apolityczny. I teraz ta apolityczność im wyszła. Oczywiście nie mówię tu całym Kościele, ale o jego zasadniczej części - zaznaczył Przemysław Czarnek cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Szef struktur PiS na Lubelszczyźnie przypomniał również, że gdy rządził PiS, organizowano kilkudniowe Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej (SMAL). Według Czarnka to wydarzenie można porównać do organizowanego przez Koalicję Obywatelską Campusu Polska Przyszłości, "tyle tylko że u Trzaskowskiego panowało zło, a w Garbowie k. Lublina był taniec, śpiew, modlitwa i edukacja".

- Na to całe duszpasterstwo składała się Bogdanka, Azoty, Urząd Marszałkowski oraz Ministerstwo Edukacji i Nauki. W zeszłym roku wsparcie wyniosło 300 tys. zł., a w tym roku ksiądz, który to (SMAL - red.) organizuje, zebrał tylko 30 tys. zł. Całe szczęście, że Urząd Marszałkowski dołożył dodatkowe 100 tys. zł., bo impreza mogłaby się nie odbyć. No więc mówię do tego księdza: to idź teraz do wszystkich dziekanów i niech oni z własnej kieszeni dają, skoro byli tacy apolityczni i nie byli w stanie zadbać o to, żeby powiedzieć ludziom, co jest dobre, a co złe. Kto kradnie, kto daje na słuszne cele. Jak tak wszyscy będą apolityczni to nic z tej Polski nie będzie - powiedział Czarnek, po czym usłyszał brawa.

'Świeże pismo od arcybiskupa'. Jędraszewski ostro krytykuje Nowacką, a sam zgodził się na obcięcie lekcji religii

Jednak - jak zwrócił uwagę poseł, można zaobserwować stopniowe "przebudzenie" wśród biskupów, którzy "coraz częściej zaczynają mówić, że to rząd PiS dofinansowywał obiekty sakralne". - Trzeba tłumaczyć, żeby tak robili, bo Kościół jest nam bardzo potrzebny - podkreślił Przemysław Czarnek podczas spotkania z wyborcami.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>