,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Podejrzenie błonicy w Olsztynie. Szpital przekazał nowe informacje

3 min. czytania
28.03.2025 12:59
Wyniki badań pacjenta, u którego przed kilkoma dniami wykryto maczugowce błonicy jest nietoksynotwórczy; oznacza to, że nie wywołuje on błonicy - poinformował w piątek Wojewódzki Szpitalu Specjalistyczny w Olsztynie.
|
|
fot. Zdjęcie ilustracyjne, Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl
  • Wyniki badań potwierdziły, że szczep maczugowca błonicy wykryty u 30-letniego pacjenta szpitala w Olsztynie, jest nietoksynotwórczy i nie wywołuje choroby;
  • Sanepid zawiesił postępowanie, a szpital wdrożył środki ostrożności, w tym izolację pacjenta i szczepienia dla osób, z którymi 30-latek miał kontakt;
  • Błonica, określana też jako dyfteryt, krup lub dławiec, jest ostrą i ciężką chorobą zakaźną. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową lub przez bezpośredni kontakt z osobą chorą lub nosicielem,

Podejrzenie błonicy w Olsztynie. Są wyniki badań 30-letniego pacjenta

- Otrzymaliśmy wyniki badań pacjenta, u którego przed kilkoma dniami wykryliśmy maczugowce błonicy. Przeprowadzone w Państwowym Zakładzie Higieny szczegółowe testy wykazały, że jest to szczep nietoksynotwórczy. Oznacza to, że nie wywołuje on choroby znanej jako błonica. Nie mamy zatem w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie przypadku tej choroby - przekazała w oświadczeniu przesłanym PAP rzeczniczka szpitala Marta Gołąb-Kocięcka.

Jak podawały wcześniej służby sanitarne, chodzi o 30-letniego mężczyznę, który cierpi na wielochorobowość i 23 marca został przyjęty do olsztyńskiego szpitala. Pacjent przeszedł zabieg operacyjny. Jedno z badań pobranej od niego próbki wskazało na podejrzenie zakażenia błonicą. Szczep, który został wyhodowany, został przewieziony do PZH w Warszawie, żeby to zweryfikować.

Pielęgniarka z hospicjum w Lubinie zatrzymana. Podawała pacjentom zawyżone dawki opioidów

Jednocześnie służby sanitarne informowały, że według ich ustaleń mężczyzna hospitalizowany w Olsztynie nie miał żadnego kontaktu z zakażonymi błonicą pacjentami z Wrocławia.

Olsztyński szpital wojewódzki od razu wdrożył wszelkie przewidziane procedury. Pacjent został odizolowany i poddany intensywnemu leczeniu, a osoby, które miały z nim kontakt otrzymały szczepionkę w ramach profilaktyki poekspozycyjnej.

Warmińsko-mazurski wojewódzki inspektor sanitarny Janusz Dzisko potwierdził w rozmowie PAP, że uzyskane w piątek wyniki badań wskazały, że szczep jest nietoksynotwórczy.

- Mamy do czynienia z maczugowcem, który nie wytwarza toksyny. Co za tym idzie, nie ma tego obrazu klinicznego u pacjenta, gdzie w grę wchodzi powstawanie tych rzekomych błon w gardle, co utrudnia wentylację pacjenta i w skrajnych przypadkach doprowadza do śmierci. Tutaj tego typu bakterii nie mamy, ona jest inna. Mówiąc kolokwialnie, nie stanowi takiego zagrożenia jak ta, której się obawialiśmy wcześniej - wyjaśnił.

Dodał, że w tej sytuacji warmińsko-mazurski sanepid praktycznie zawiesza postępowanie epidemiczne. - Wiedząc o tym, że inwazyjność tego drobnoustroju jest zdecydowanie niższa niż ta, której się obawialiśmy, nasze postępowanie, jeżeli chodzi o populacyjne działanie, zostało zakończone - przekazał Dzisko.

Papież Franciszek już wie, ile będzie rządził Kościołem. 'Ambitny plan'

Przypadek błonicy we Wrocławiu

W połowie marca lekarze we Wrocławiu potwierdzili zachorowanie dziecka na błonicę - ciężką chorobę zakaźną gardła i krtani, która może prowadzić do śmierci. Sześciolatek wrócił z wakacji na Zanzibarze. Nie był szczepiony.

Błonica jest chorobą zakaźną, którą w Europie praktycznie wyeliminowało wprowadzenie obowiązkowych szczepień. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH w 2024 r. zanotowano w Polsce dwa przypadki błonicy, w 2023 r. - jeden, a w 2022 r. żadnego.

Czym jest błonica?

Błonica, określana też jako dyfteryt, krup lub dławiec, jest ostrą i ciężką chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterie zwane maczugowcami błonicy. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową lub przez bezpośredni kontakt z osobą chorą lub nosicielem, rzadziej przez kontakt z zakażonymi zwierzętami, jak koty, psy i konie. Objawy pojawiają się początkowo w miejscu kolonizacji bakterii, czyli w gardle, na migdałkach podniebiennych, w krtani, rzadziej w nosie, na spojówkach i błonach śluzowych narządów płciowych.

Atak nożownika w centrum Warszawy. Ranny mężczyzna sam dotarł na izbę przyjęć

W miejscach wniknięcia do organizmu bakterie wywołują martwicę tkanek, tzw. pseudobłony rzekome mające postać szarych, półprzezroczystych lub czarnych nalotów krwawiących przy próbie oderwania. Razem z powiększającymi się szyjnymi węzłami chłonnymi i obrzękiem szyi mogą prowadzić do zwężenia światła gardła i krtani oraz zgonu w wyniku niewydolności oddechowej lub zatrzymania krążenia.

Maczugowce błonicy wydzielają silną toksynę błoniczą, która rozprzestrzeniając się w organizmie, może prowadzić do zaburzeń w funkcjonowaniu wielu narządów, tj. do zapalenia mięśnia sercowego i martwicy cewek nerkowych. Mogą również wystąpić powikłania neurologiczne, jak porażenie podniebienia i tylnej ściany gardła, porażenie mięśni odpowiedzialnych za ruchy gałek ocznych, porażenia kończyn i mięśni twarzy.

Posłuchaj: