Poznań. Jacek Jaśkowiak nie wygrał w pierwszej turze. Potrzebna dogrywka
Według badania Jacek Jaśkowiak osiągnął 43,97 proc., Zbigniew Czerwiński 17,92 proc. głosów. Trzecie miejsce zajął Przemysław Plewiński (Trzecia Droga) - 15,31 proc., na czwartym miejscu znalazła się Beata Urbańska (KKW Lewica) - 14,9 proc. głosów, na piątym Łukasz Garczewski (Społeczny Poznań) - 7,9 proc.
- Zrobiliśmy swoje, jesteśmy w dobrej formie, Poznań jest w dobrej formie, Poznań rozkwita. Rozumiem też mieszkańców, że są zmęczeni tymi remontami, że dla wielu z nich było to bardzo uciążliwe. W tych wyborach mieliśmy też Trzecią Drogę i ta Trzecia Droga zabierała bardziej nam, niż PiS-owi. To widać po wynikach - powiedział Jacek Jaśkowiak po ogłoszeniu sondażowych wyników.
Kim jest Jacek Jaśkowiak?
Jacek Jaśkowiak zaczął rządzić Poznaniem w 2014 roku, zastępując Ryszarda Grobelnego, który był prezydentem aż przez 16 lat. Było to w mieście niemałe zaskoczenie. Wszystko rozstrzygnęło się wówczas w II turze, Jaśkowiak zdobył 60 proc.
Cztery lata później Jacek Jaśkowiak wygrał już w I turze. Uzyskał 55,99 proc. głosów. Startował jako kandydat Koalicji Obywatelskiej.
W grudniu ubiegłego roku obecny prezydent zapowiedział, że chce ubiegać o kolejną - trzecią już kadencję.
Przez znaczną część kampanii prezydent pozostał mniej aktywny, oddając pole kontrkandydatom. Zaktywizował się na ostatniej prostej, o czym pisaliśmy na naszym portalu. W rozmowie z naszym poznańskim reporterem Maciejem Szeferem Jaśkowiak przekonywał, że mniej spotkań wyborczych to skutek "wytężonej pracy" w ratuszu.
Wybory w Poznaniu. Kto startował?
Oprócz Jaśkowiaka o fotel prezydenta miasta w tegorocznych wyborach walczyli również: Zbigniew Czerwiński (Zjednoczona Prawica, czyli Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja), Łukasz Garczewski (Społeczny Poznań), Przemysław Plewiński (Trzecia Droga) i Beata Urbaniak (Lewica).
Jeszcze przed oficjalnym starem kampanii Jaśkowiak nie ukrywał, że chciałby zmierzyć się z Jadwigą Emilewicz. W Poznaniu mówiło się, że Prawo i Sprawiedliwość rozważa postawienie właśnie na nią. - Lubię ludzi, którzy są konkretni. Realizują coś i wykazują się sprawczością, są merytorycznie przygotowani i nie są zakłamani. Poznań sporo zyskał dzięki Jadwidze Emilewicz - zachwalał Jaśkowiak.
Ostatecznie PiS postawiło jednak na wspomnianego już Zbigniewa Czerwińskiego, wieloletniego radnego sejmiku województwa.
PiS pokazał kandydata w Poznaniu. Jaśkowiak pokpiwa. 'Dzwonię i pytaję, kto to jest'