Nowe informacje o wypadku w Białogardzie. Wjechał w pieszych, auto miał od dwóch dni
Do zdarzenia doszło w poniedziałek (11 marca), po godz. 9 przy ul. Mickiewicza w Białogardzie (woj. zachodniopomorskie). 29-letni Radosław S. wjechał bmw w grupę pieszych stojących na chodniku. Dwóch nastolatków w wieku 17 i 18 lat zostało rannych. - Podejrzanemu w Prokuraturze Rejonowej w Białogardzie przedstawiono zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym - poinformował prok. Gąsiorowski.
Przekazał, że Radosław S. z Białogardu, przekraczając dopuszczalną prędkość, nie dostosował techniki jazdy do istniejących warunków, doprowadził do zjechania pojazdu na chodnik i uderzył w dwóch pieszych. Pozostali piesi uniknęli obrażeń, bo zdążyli odskoczyć z toru jazdy pojazdu.
W efekcie 29-latek 'spowodował już nieumyślnie wypadek, w którym obrażeń ciała doznali dwaj pokrzywdzeni, jeden na okres powyżej 7 dni, drugi na poniżej 7 dni'. W pierwszym przypadku obrażenia to złamania kości podudzia, skręcenia stawu skokowego, w drugim - powierzchowny uraz głowy, podudzia, stłuczenie nadgarstka i ręki.
Wjechał w grupę pieszych. Samochód miał dwa dni
- Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu. W wyjaśnieniach mówił, że on to zrobił nieumyślnie, samochód, którym jechał, miał dopiero dwa dni. Nie chciał tego, przeprasza, jest mu przykro, od razu na miejscu starał się pomóc pokrzywdzonym - przekazał prok. Gąsiorowski. Dodał, że podejrzany w chwili zdarzenia był trzeźwy, nie był pod wpływem narkotyków.
29-latek nie został tymczasowo aresztowany. Prokurator nie wnosił do sądu o ten środek zapobiegawczy. Zastosował jednak wobec podejrzanego dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju, poręczenie majątkowe w kwocie 15 tys. złotych i nakaz powstrzymywania się od prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Podejrzanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Szczecin. Wjechał w grupę pieszych
Do podobnego zdarzenia doszło 1 marca w Szczecinie. Rozpędzony samochód osobowy marki Ford wjechał w grupę pieszych na placu Rodła. 33-latek uciekł z miejsca wypadku, ale został zatrzymany przez policję. Wskutek wypadku rannych zostało kilkanaście osób.
Źródło: PAP