,
Obserwuj
Pomorskie

Zbudował "domki covidowe" "dla ozdrowieńców". Sąd zdecydował o rozbiórce

3 min. czytania
29.04.2025 09:55
Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił 17 skarg kasacyjnych w sprawie tzw. domków covidowych, czyli nielegalnie wybudowanego osiedla mieszkaniowego w Mechelinkach nad Zatoką Pucką. Oznacza to, że domki muszą zostać rozebrane.
|
|
fot. Katarzyna Fryc
  • Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w poniedziałek 17 skarg kasacyjnych inwestora, potwierdzając konieczność rozbiórki nielegalnie wybudowanego osiedla w Mechelinkach nad Zatoką Pucką (woj. pomorskie);
  • Inwestor próbował wykorzystać ustawę o przeciwdziałaniu COVID-19, by ominąć wymagane pozwolenia na budowę na terenie objętym ochroną przyrodniczą i krajobrazową. Mimo nakazu wstrzymania prac deweloper dokończył budowę.
  • Sądy wszystkich instancji uznały działania za niezgodne z prawem, a decyzje o rozbiórce stały się prawomocne.

O decyzji NSA o oddaleniu skarg kasacyjnych inwestora od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku prok. Mariusz Marciniak.

'Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokami z 23 kwietnia 2025 r. po przeprowadzeniu 17 rozpraw przy udziale prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku oddalił wszystkie 17 skarg kasacyjnych pełnomocnika inwestora - spółki MS K. (...) - od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku' - przekazał.

Wyjaśnił, że 10 skarg kasacyjnych dotyczyło postanowień o wstrzymaniu robót budowlanych, a kolejnych 7 - wyroków nakazujących rozbiórkę domów.

Marciniak podkreślił, że rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego oznaczają, że wydane w tych sprawach orzeczenia są prawomocne i muszą zostać wykonane.

W czerwcu 2024 r. WSA podtrzymał decyzję inspektorów budowlanych i nakazał właścicielowi rozbiórkę nielegalnie wybudowanego osiedla mieszkaniowego.

Deweloper nadużył przepisów covidowych

Budowa niewielkich domków letniskowych w Mechelinkach - nadmorskiej miejscowości między Gdynią a Rewą w gminie Kosakowo - rozpoczęła się w sierpniu 2020 r. Deweloper, realizując inwestycję, powołał się na ustawę o przeciwdziałaniu COVID-19.

'Składając oświadczenie o rozpoczęciu budowy, pełnomocnik inwestora wykorzystał uproszczoną procedurę administracyjną i nie wystąpił o uzyskanie pozwolenia na budowę. Twierdził, że domki są budowane w celu przeciwdziałania chorobie COVID-19 i będą wykorzystywane jako poszerzenie bazy udzielania świadczeń zdrowotnych i działalności leczniczej, m.in. w celu umożliwienia odbycia kwarantanny osobom do tego zobowiązanym oraz w celu rekonwalescencji ozdrowieńców. W ocenie prokuratury było to jawne nadużycie prawa' - wyjaśnił Marciniak.

Czarny scenariusz dla polskich pacjentów. Już za siedem lat. 'Chaos'

Przypomniał, że działka, na której powstawała inwestycja, jest w otulinie Nadmorskiego Parku Krajobrazowego na obszarze objętym ochroną ze względów przyrodniczych i krajobrazowych. W miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego teren ten jest oznaczony jako pas zieleni nieuporządkowanej z zakazem budowy, m.in. z uwagi na szczególne zagrożenie powodziowe.

W lipcu 2021 r. na wniosek prokuratora Prokuratury Rejonowej w Pucku powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Pucku wydał nakaz wstrzymania robót. Inwestor odwołał się od tej decyzji do pomorskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Gdańsku, a następnie złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku.

Kontynuował budowę mimo zakazu

Spółka mimo nakazu wstrzymania robót dokończyła inwestycję. Wiosną 2022 r. deweloper informował w internecie o zakończeniu budowy 'ośrodka, który został całkowicie poświęcony ozdrowieńcom z powikłaniami po chorobie'.

W październiku 2022 r. powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Pucku wydał 10 decyzji (odrębnie dla każdego obiektu) o rozbiórce samowolnej zabudowy - budynków w Mechelinkach przy ul. Nadmorskiej.

Pełnomocnik spółki złożył odwołania od tych decyzji do pomorskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Gdańsku, który decyzjami z 20 października 2023 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcia powiatowego inspektora w Pucku.

Pendolino dalej potwornie drogie. 'Musiałam wydać 170 zł, choć nie miałam na to ochoty'

W dalszej kolejności pełnomocnik spółki złożył 10 skarg do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Z przyczyn formalnych sąd ten odrzucił trzy skargi pełnomocnika inwestora. Prok. Marciniak tłumaczył, że w jednej sprawie postanowienie WSA w Gdańsku o odrzuceniu skargi jest prawomocne i w tym wypadku nie przysługuje już środek zaskarżenia, a decyzję powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Pucku o rozbiórce samowoli budowlanej należy wykonać.

W sprawach dwóch skarg pełnomocnik inwestora złożył zażalenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego na postanowienia o odrzuceniu skarg.

W siedmiu wypadkach Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku skierował skargi inwestora na rozprawę celem ich merytorycznego rozpoznania.

Pod koniec czerwca 2024 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku przychylił się do stanowiska prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku i orzekł o oddaleniu wszystkich siedmiu skarg, podtrzymując decyzje powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Pucku i pomorskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Gdańsku o konieczności rozbiórki samowolnie wybudowanych obiektów.

Następnie pełnomocnik inwestora złożył 17 skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Posłuchaj: