Gdzie obiecane zmiany w centrum Warszawy? "Powinniśmy porzucić tę fiksację"
Centrum Warszawy przechodzi duże zmiany. Trwają ostatnie przygotowania przed październikowym otwarciem Muzeum Sztuki Nowoczesnej, którego bryła już od pewnego czasu stoi po północnej stronie placu Defilad. W toku jest także modernizacja placu centralnego - przed Pałacem Kultury i Nauki, od ulicy Marszałkowskiej. Tam prace przez długi czas stały w miejscu z powodu działań archeologów. Ponadto zasypywany jest tunel spinający plac z ul. Złotą.
W 2010 r. uchwalono plan zagospodarowania centrum Warszawy, zakładający 14 inwestycji, z których jedynie trzy wyżej wymienione mają na razie realne szanse na realizację. Odtworzony w parku Świętokrzyskim pawilon Emilia i górująca nad 'patelnią' nowa siedziba Teatru Rozmaitości póki co istnieją jedynie na papierze. Sprawę szczegółowo opisała ostatnio warszawska 'Wyborcza'.
Najpiękniejsza 'wioska' w Warszawie znowu w tarapatach. 'Oszukali nas'
Dlatego - w ocenie Jana Mencwela - współzałożyciela Stowarzyszenia 'Miasto Jest Nasze' i radnego Warszawy - zapowiedzi władz stolicy o 'nowym centrum Warszawy' być może okazały się zbyt szumne. - Wystarczy wspomnieć, że po drugiej stronie MSN, na olbrzymiej przestrzeni placu Defilad, nadal będziemy mieli dosyć szkaradny i betonowy parking i to np. się w najbliższym czasie nie zmieni. Nawet nie wiadomo, co miałoby tam powstać - zauważył aktywista w audycji 'A teraz na poważnie' w TOK FM.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Co zmieni przebudowa centrum Warszawy?
W ocenie gościa Mikołaja Lizuta główny problem z przebudową centrum Warszawy wynika jednak z czegoś innego. - Powinniśmy porzucić fiksację na rzecz stworzenia centrum będącego ikoną współczesnej Warszawy i myślenie, że kiedy wreszcie zbudujemy te okolice placu Defilad, to nagle Warszawa zyska nowe życie. Czasy myślenia o centrum miasta jako o skupisku ikonicznych budynków-wizytówek miasta trochę odchodzą do lamusa - zwrócił uwagę Jan Mencwel.
Marriott znika z centrum Warszawy. Właściciel budynku zaskoczony. 'Zapraszamy wszystkich gości'
W zamian członek stowarzyszenia Miasto Jest Nasze proponuje wprowadzenie w centrum Warszawy idei tzw. miasta 15-minutowego. - To miasto, które nie każe jechać do centrum z dowolnej dzielnicy po to, żeby móc np. uczestniczyć w kulturze, tylko w którym te różne funkcje wielkomiejskie są równo rozprowadzone. I to nie tylko muzea czy teatry, ale wszelkiego rodzaju usługi - tłumaczył rozmówca Mikołaja Lizuta.
Mieszkańcy uciekają ze Śródmieścia
Ponadto - jak wskazał Mencwel - aktualny plan władz Warszawy na zagospodarowanie centrum nie rozwiąże kluczowego problemu, z jakim ostatnio boryka się dzielnica Śródmieście, czyli wyludniania się.
- Śródmieście Warszawy to najszybciej wyludniająca się dzielnica w Warszawie, a jednocześnie jest to dzielnica, w której jest dobry dostęp do zieleni, do szkół i przedszkoli. To niesamowite, ale to miejsce, w którym przedszkola publiczne świecą pustkami. Tam nie ma najmniejszego problemu z zapisaniem dziecka do przedszkola, a w innych dzielnicach ludzie się o te miejsca zabijają. Powinniśmy pomyśleć o tym, żeby przywrócić do Śródmieścia stałych mieszkańców, żeby nie stało się ono wystawą nowoczesnej architektury, tylko po prostu dobrym miejscem do mieszkania - komentował aktywista w TOK FM.