Ruszyły przygotowania do Parady Równości w Warszawie. Znowu będzie kłótnia?
Warszawska Parada Równości to najstarsze i największe tego typu wydarzenie w Polsce. Osoby ze społeczności LGBTQ+ i ich przyjaciele maszerują ulicami stolicy od 2001 roku. Początkowo była to mała manifestacja, dziś są to wielotysięczne wydarzenia.
Tak ma też być w 2024 roku
- Od lat na ulice Warszawy wychodzą dziesiątki tysięcy osób, aby się bawić, aby świętować, aby czasami - w tym jednym, jedynym dniu w roku - publicznie się pokazać i publicznie móc być sobą. Ale wychodzą również po to, aby zaprotestować, aby walczyć o swoje prawa, bo problemów - związanych ze społecznością LGBTQ+ - jeszcze nierozwiązanych jest w Polsce wiele. Chodzi choćby o związki partnerskie, których do tej pory w Polsce jeszcze nie ma, czy o przepisy antydyskryminacyjne, których nie ma. Nie ma też rzetelnej edukacji seksualnej i my - w formie zabawy, dobrej muzyki, tańca - chcemy zwrócić uwagę na tego typu aspekty - mówi Tomasz Bączkowski, wiceprezes Fundacji "Wolontariat Równości".
Parada Równości to od lat największy w Polsce marsz po równość, na którym każda osoba może zamanifestować swoją przynależność do społeczności LGBTQ+ lub wyrazić wsparcie dla niej. Już teraz patronat honorowy nad czerwcowym wydarzeniem objęła Ambasada Kanady w Polsce. Ale organizatorzy na tym nie poprzestają. Wystąpili także o patronaty do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, ministry do spraw równości Katarzyny Kotuli oraz do Komisji Europejskiej. - Wsparcie instytucjonalne w sytuacji, w której ważą się losy kształtu ustawy o związkach partnerskich, jest dla nas, jako społeczności LGBTQ+ niezwykle ważne - tłumaczy TOK FM prezes fundacji Rafał Dembe.
Fundacja "Wolontariat równości" właśnie rozpoczęła nabór wolontariuszy i wolontariuszek do zespołu, organizującego czerwcową Paradę. "To świetna okazja, by działać na rzecz równości, a przy okazji rozwijać się i poznać niesamowitych ludzi" - zachęcają organizatorzy.
Poszukiwani są chętni m.in. do wsparcia organizatorów w takich obszarach jak prowadzenie social mediów, działania fundraisingowe i crowdfundingowe czy koordynacja imprez towarzyszących. Wszelkie pytania można kierować do koordynatorki wolontariatu, pisząc na adres mailowy: marcelina.wysokinska@paradarownosci.pl.
Organizatorzy w 2025 roku chcą połączyć Paradę Równości z poprzedzającym ją Queer Week. W ramach tygodnia, za którego organizację odpowiada Lambda Warszawa, w stolicy zaplanowanych będzie ponad 60 wydarzeń - od warsztatów, debat i pokazów filmowych po koncerty, wystawy i performance o tematyce LGBTQ+. - Wierzymy, że nasze wspólne starania pokażą Warszawie, jak osoby LGBTQ+ i nasze osoby sojusznicze potrafią się bawić i prezentować własną kulturę, jednocześnie walcząc o swoje prawa - mówi Marcelina Wysokińska.
Spór o Paradę Równości
Warto w tym miejscu przypomnieć, że w połowie bieżącego roku odbyły się w Warszawie wyjątkowo aż trzy parady, w tym ta organizowana przez "Wolontariat Równości". Była też parada, za którą stały osoby, które zmuszone były odejść z tej fundacji "Wolontariat Równości" i stworzyły swoje, niezależne wydarzenie.
Przypomnijmy, na czele fundacji "Wolontaiat Równości" przez ostatnie lata stała Julia Maciocha. 11 stycznia 2024 roku została z tej funkcji odwołana. Prezesem został Rafał Dembe. Odwołanie Julii doprowadziło do konfliktu między osobami, które w ostatnich latach tworzyły Paradę Równości a nowym zarządem fundacji. Jedni zorganizowali paradę 15 czerwca, drudzy - tydzień później. Były podejmowane próby mediacji między stronami, ale nie doprowadziły do porozumienia.
W tle jest jeszcze sprawa 100 tysięcy zł, które - jak mówił w TOK FM Rafał Dembe - dzień przed odwołaniem z funkcji prezeski Julia Maciocha miała przelać z konta fundacji na konta trzech innych organizacji: 40 tysięcy złotych na rzecz Fundacji BASTA Barta Staszewskiego oraz po 29,7 tysięcy złotych na rzecz szczecińskiej Lambdy Polska oraz Republiki Różnorodności z Poznania.
- Nigdy wcześniej takich przelewów - w formie darowizny - nie było. Były jakieś pojedyncze, ale na o wiele mniejsze kwoty - tłumaczył Dembe. Sprawa trafiła do prokuratury. Sama była prezeska fundacji tłumaczyła w TOK FM, że "nie ma tu żadnej sensacji". - To, że przelewy wyszły 10 stycznia, to zbieg okoliczności. Decyzję o tych darowiznach podjęliśmy jeszcze w grudniu. Wcześniej wspieraliśmy organizacje, opłacając przedstawione przez nie rachunki, ale to zajmowało za dużo czasu. Stąd decyzja o darowiznach - powiedziała nam kilka miesięcy temu Julia Maciocha.
Czy w 2025 roku również przez Warszawę przejdzie więcej niż jedna parada? Na razie nie ma oficjalnej zapowiedzi drugiego z wydarzeń, ale można się spodziewać, że tak właśnie będzie. Czas pokaże.