We Wrocławiu jeszcze "nie otwierają szampanów". "Najcięższe przed nami"
W piątek rano we Wrocławiu sytuacja powodziowa była stabilna. Ale wiceprezydent miasta Jakub Mazur zniechęcał przed osiadaniem na laurach i to mimo faktu, że są sygnały o obniżaniu się stanu wód.
- Najcięższe przed nami. Stan wód, który przyszedł, nie był dla nas zaskoczeniem, ale wały mają swoją odporność, następne dni oznaczają przesączenia, podmoczenia - zaznaczał w 'Poranku Radia TOK FM' i dodawał, że dalej w mieście obowiązuje zasada: 'wszystkie ręce na pokład'. - Wały są dostosowane do przyjęcia wielkiej wody, ale nie do jej utrzymania. Monitorowanie, sprawdzanie wałów przez służby, ale również przez mieszkańców - zapowiadał.
Jednocześnie urzędnik przekonywał, że w mieście jest duża wiara w to, iż uda się uniknąć najgorszego. - Wierzymy, że tak będzie. Przy czym podchodzimy do tego bardzo odpowiedzialnie. Nie otwieramy żadnych szampanów, nie świętujemy, nie śpimy - podkreślał polityk.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Z PiS-em by nie wyszło
Wiceprezydent chwalił władze centralne, działania sztabu kryzysowego - także w kwestii dementowania fałszywych informacji. - To jest efektywne, najbardziej efektywne działanie, jakie moglibyśmy sobie wyobrazić. Nie wyobrażam sobie tak dobrej i udanej współpracy z poprzednim rządem - podkreślił Mazur.
Tym bardziej, bo jak ocenił gość prowadzący 'Poranek Radia TOK FM', Wrocław nigdy 'nie słynął z sympatii do PiS'. - W ogóle Dolny Śląsk z tego nie słynie, między innymi dlatego przez ostatnie lata nie dostawał tyle pieniędzy, co inne regiony, także na ochronę przeciwpowodziową, na straż pożarną - dopowiedział Żakowski. Wrocław czeka teraz na opadnięcie wód i kontroluje oraz umacnia wały.
Gotowi na wszystko
Jak relacjonowała reporterka TOK FM Małgorzata Waszkiewicz, Odra przez Wrocław przepływa w korycie, ale fala jest wydłużona, więc przez najbliższe dni stolica Dolnego Śląska musi być gotowa na wszystko.
Mieszkańcy, wojsko, strażacy i harcerze zabezpieczyli najważniejsze zabytki; kościoły na Ostrowie Tumskim, Uniwersytet Wrocławski, który jest nad Odrą, Ossolineum i Muzeum Narodowe.