advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Dolnośląskie

Po powodzi w Kłodzku odszedł ze stanowiska. "Byłem traktowany jak śmieć"

2 min. czytania
25.09.2024 15:53
Michał Piszko, burmistrz Kłodzka o pęknięciu tamy w Stroniu Śląskim dowiedział się od dziennikarki. - Burmistrz powinien otrzymać taką informację z centrum zarządzania kryzysowego . Ale nie otrzymałem - mówił w rozmowie z tvn24.pl. Jan Kalfas, szef centrum zarządzania kryzysowego w kłodzkim starostwie powiatowym, odszedł ze stanowiska. Wyjaśnił, dlaczego.
|
|
fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Kłodzko znalazło się w gronie dolnośląskich miejscowości w największym stopniu dotkniętych powodzią. Woda z pękniętej tamy w Stroniu Śląskim zalała miasto, wcześniej niszcząc Stronie Śląskie i Lądek-Zdrój.

Jak ujawnił w rozmowie z tvn24.pl burmistrz Kłodzka Michał Piszko, o pęknięciu tamy w Stroniu Śląskim dowiedział się...od lokalnej dziennikarki.

- Burmistrz powinien otrzymać taką informację z centrum zarządzania kryzysowego w powiecie kłodzkim. Ale nie otrzymałem i z tego, co wiem dzisiaj, oni też oficjalnie o tym, co się wydarzyło na tamie w Stroniu, nie wiedzieli - komentował w piątek burmistrz. Jak wskazał, przez brak komunikacji było mniej czasu na ewakuowanie mieszkańców i zaangażowanie w to służb.

Powódź w Kłodzku. "Starosta mnie o niczym nie informowała, tylko wydawała polecenia"

Dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Jan Kalfas 19 września zrezygnował ze stanowiska. Jak przyznał w rozmowie tvn24.pl 'nie wytrzymywał tej sytuacji'. - Było to podyktowane zachowaniem pani starosty, które uwłacza mojej godności, zakresowi obowiązków, mojej pracy. Przez panią starostę byłem traktowany jak śmieć - powiedział.

Pętla zaciska się wokół biznesmena z Jeleniej Góry. Zgłaszają się kolejni świadkowie

Kalfas wytłumaczył, dlaczego na czas nie poinformował burmistrza Kłodzka o nadchodzącej fali. - Trwałem w zakresie swoich obowiązków i byłem na posterunku, pomimo tego, że starosta mnie o niczym nie informowała, tylko wydawała polecenia - przekonywał.

Starosta kłodzki Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk odmówiła tvn24.pl komentarza. Przekazała jedynie, że Jan Kalfas ma już swojego następcę.

- Natychmiast przyjął obowiązki dyrektora zarządzania kryzysowego pan Grzegorz Sinkiewicz. Wspomogłam zespół czterema pracownikami - poinformowała.

Franciszkanie z zalanego Kłodzka proszą parafian o pomoc. Ich apel wywołał burzę w sieci

Jak przyznał Michał Piszko, doniesienia o rezygnacji Kalfasa przyjął ze "zdziwieniem" - Jednak w takiej sytuacji, w takim momencie to są troszeczkę druzgocące informacje, że tam jest taki problem - powiedział burmistrz Kłodzka.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>