,
Obserwuj
Dolnośląskie

Afera w parafii w Bolesławcu. "Lepiej, żeby to dziecko darło się całą mszę?"

3 min. czytania
04.10.2024 10:08
Czy w mszy świętej powinny uczestniczyć małe dzieci? To pytanie od ubiegłej niedzieli zadają sobie parafianie z Bolesławca. Prowadzący nabożeństwo ksiądz wyprosił z kościoła matkę z dwójką synów, bo - jak tłumaczył portalowi o2.pl - "200 osób nie mogło się skupić na kazaniu". Zachowanie kapłana nie wszystkim się spodobało.
|
|
fot. Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

Z dziennikarzami lokalnego portalu bolec.info skontaktowała się oburzona mieszkanka, która opisała incydent, mający miejsce podczas niedzielnej, południowej mszy w Parafii Chrystusa Króla w Bolesławcu (woj. dolnośląskie).

"Na mszy była kobieta z dwójką chłopców, jeden miał z sześć lat, drugi - w wózku - jakieś półtora roku -W trakcie kazania mały zaczął się wiercić w wózku, więc starszy brat wziął wózek i zrobił nim rundkę w kółko ławek, żeby uspokoić małego. Ludzie skupili się na chłopcach, bo to był ładny widok. Chłopcy byli cicho, ale było coś uroczego w tym, że starszy brat zajął się młodszym. Choć chłopcy byli grzeczni, ksiądz przerwał kazanie i powiedział, że ma propozycję, żeby chłopiec wyszedł z wózkiem przed kościół i okrążali go sobie do woli" - opisała kobieta.

Jak relacjonowała czytelniczka portalu, matka wraz z dziećmi opuściła świątynię i dopiero po tym ksiądz wrócił do kazania. - W południe na głównej mszy i tak w kościele nie było zbyt dużo ludzi, a dzieci powinny w niej uczestniczyć. Chłopcy nie hałasowali, a ten starszy po prostu zajął się bratem. (...). Ludzie już odwracają się od kościoła, a takie zachowanie duchownych tylko pogarsza sytuację. Po wyjściu z mszy ludzie komentowali wybryk księdza i mówili, że to nie był pierwszy przypadek takiego zachowania wobec dzieci. On po prostu wygonił tę rodzinę z kościoła - skomentowała kobieta.

Ważna decyzja papieża Franciszka. Dotyczy też Polaków

Ksiądz wyprosił kobietę i jej dzieci z kościoła. "Powinna wykazać się odrobiną empatii"

Lokalnemu medium nie udało się uzyskać komentarza od proboszcza parafii Chrystusa Króla ks. Zbigniewa Pędziwiatra. Duchowny wypowiedział się natomiast w rozmowie z portalem o2.pl.

- Nie prowadziłem mszy i nie znam dokładnie tej sprawy. Ten ktoś powinien zachować się kulturalnie. Wierni nie mogli słuchać kazania. Lepiej, by ta pani udała się z dzieckiem do zakrystii lub na zewnątrz, gdzie również mamy odpowiednie nagłośnienie. Może trzeba było nakarmić dziecko, a może jeszcze coś innego? Lepiej, żeby to dziecko darło się całą mszę? - pytał proboszcz.

Jak wskazał duchowny, przez hałasujące dziecko "nawet 200 osób, które nie mogły się skupić na kazaniu" - To rodzic ma panować nad dzieckiem. Ono nie jest najważniejsze w tym czasie. Jak można w hałasie prowadzić liturgię? Matka powinna wyjść, a gdy uspokoiłoby się dziecko, wrócić - mówił ks. Pędziwiatr.

W ocenie ks. Pędziwiatra kobieta "powinna wykazać się odrobiną empatii" i zastanowić się, "czy zachowanie chłopców służyło wspólnocie". Jak dodał, ze sprawy zrobiono niepotrzebną sensację, a "w ostatnim czasie ludziom przeszkadzają nawet kościelne dzwony", co "jest prześladowaniem kościoła".

Awantura o biskupa Pieronka w Krakowie. 'Nie potrzebujemy takich patronów'

O. Paweł Gużyński: Gaworzenie dzieci nie jest komfortowe dla księdza

O zdanie na temat obecności małych dzieci na mszy portal 02.pl zapytał także dominikanina o. Pawła Gużyńskiego. Według niego sytuacja jest "niejednoznaczna".

- Potrzeba rozsądku z obu stron. Do celebracji mszy potrzeba określonych warunków. Form wprowadzenia do wiary jest wiele. Zanim dorośniemy do eucharystii, trochę czasu musi minąć (...). Ludzie nie zdają sobie sprawy, że gaworzenie dzieci podczas celebracji, nie jest komfortowe dla księdza. Gdy prosi o ogarnięcie dziecka, to nie dlatego, że chce wyrzucić kogoś z kościoła. Nie po to też przygotowywał kazanie, by to wszystko utonęło w hałasie, bo wtedy mija się z celem - skomentował dominikanin.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>