NIK wskazała jedną z przyczyn katastrofy na Odrze. "Prawo pozwoliło"
Śląskie zakłady górnicze w ciągu trzech lat zrzuciły do polskich rzek 733 mln metrów sześciennych zasolonych wód. To więcej niż pojemność największego w kraju Jeziora Śniardwy. Zanieczyszczone wody miały być jednym z powodów wystąpienia tzw. katastrofy odrzańskiej - tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.
- NIK ustaliła, że kopalnie działały zgodnie z obowiązującym prawem, które samo umożliwiało zrzuty zasolonych wód i w konsekwencji sprzyjało katastrofie ekologicznej;
- Państwowe Gospodarstwo Wodne "Wody Polskie" nierzetelnie nadzorowało proces wydawania pozwoleń, odstępując od limitów zasolenia i faktycznie wspierając interesy spółek górniczych;
- Po kontroli nie skierowano spraw do prokuratury, a jedynie zaapelowano o zmianę prawa, by zapobiec podobnym kryzysom w przyszłości.
Problem w tym, że kopalnie Polskiej Grupy Górniczej, Spółki Restrukturyzacji Kopalń i Jastrzębskiej Spółki Węglowej działają zgodnie z prawem - mówi Jacek Kozłowski, wiceprezes NIK.
- Żadna z kontrolowanych instytucji nie przekroczyła przepisów prawa, ale prawo pozwalało na taką sytuację, a więc w Polsce prawo pozwoliło na takie działanie kontrolowanych instytucji, które w rezultacie nie tylko nie zapobiegło, ale wręcz spowodowało katastrofę ekologiczną w Odrze - mówił Kozłowski.
Kontrolerzy z NIK wskazali również, że swoje zadania nierzetelnie realizuje Państwowe Gospodarstwo Wodne "Wody Polskie" które odpowiada za pozwolenia dla kopalń na zrzuty ścieków i które - jak dodaje wiceprezes NIK - odstępowało od wyznaczonych limitów zasolenia, działając tym samym na rzecz spółek górniczych.
Zawiadomień do prokuratury po kontroli nie ma. Są jedynie apele o to, by zmienić prawo - tak by zapobiec kolejnym katastrofom ekologicznym.
Katastrofa ekologiczna na Odrze
Latem 2022 roku na Odrze - drugiej pod względem długości rzece w Polsce - zaobserwowano masowe wymieranie ryb, bobrów i innych organizmów wodnych na rozległym odcinku, obejmującym kilkaset kilometrów. Bezpośrednią przyczyną były toksyny produkowane przez zakwit złotych alg Prymnesium parvum, które rozwinęły się wskutek wysokich temperatur i nienaturalnego zasolenia rzeki, będącego skutkiem zrzutów solanki z kopalń i zakładów przemysłowych. W wyniku katastrofy wyłowiono ponad 100 ton martwych ryb po polskiej stronie i 35 ton po niemieckiej.
Posłuchaj:
Źródło: TOK FM