,
Obserwuj
Gospodarka

Polska potęgą w zniczach. Branża boi się laicyzacji

PS
2 min. czytania
31.10.2025 15:14

Choć rynek zniczy w Polsce wciąż ma się dobrze, jego przyszłość zależy nie tylko od cen parafiny, ale i od przemian społecznych. Jak pisze "Gazeta Wyborcza", właściwie co drugi lampion produkuje firma należąca do Sebastiana Kulczyka, a branża najbardziej obawia się postępującej laicyzacji społeczeństwa.

fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmieniły się ceny zniczy na Wszystkich Świętych;
  • Które firmy dominują na rynku zniczy i lampionów w Polsce;
  • Dlaczego branża obawia się laicyzacji społeczeństwa.

We Wszystkich Świętych Polacy tłumnie ruszają na cmentarze z kwiatami i zniczami. - Znicze to jeszcze tanie, tylko wiązanki złodziejom w oko wpadają. Za swoją 250 złotych dałam - mówi cytowana przez "Gazetę Wyborczą" pani Grażyna z Płocka. Narzeka, że na jej cmentarzu nie ma monitoringu, więc wiązanki szybko znikają. Monitoring staje się jednak nowym standardem. Jak informował przez 1 listopada Adam Celiński, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Wolinie, tam kamery działają już całą dobę. Lokalne władze liczą, że to ukróci problem kradzieży zniczy i kwiatów.

Ceny zniczy w tym roku niemal się nie zmieniły. Analiza iper-Com Poland i UCE Research przygotowana dla Wyborcza.biz pokazuje, że wzrosły średnio o 2,8 procent, podczas gdy w zeszłym roku było to prawie 10 proc. - Znacznie niższy wzrost niż rok temu sugeruje ustabilizowanie się rynku po wcześniejszych skokach kosztów energii, transportu, szkła i parafiny - wyjaśnił w rozmowie z dziennikiem Robert Biegaj, ekspert rynku handlowego z firmy Shopfully.

Ponadto dyskonty traktują znicze jako produkt przyciągający klientów. Jak zauważa autor artykułu, sprzedają je często po minimalnej marży, nadrabiając zyskami na wkładach czy akcesoriach. W tym roku średnia cena znicza w dyskoncie to 9,80 zł, podczas gdy w hipermarketach przekracza 17 zł.

Branża obawia się laicyzacji społeczeństwa

Z danych firmy Polwax S.A., największego dostawcy parafiny w kraju, wynika, że tylko w 2024 r. spółka dostarczyła znicze i wkłady o wartości blisko 95 mln zł netto, z czego ponad połowę w ramach współpracy z siecią Biedronka. Polska jest też potęgą eksportową. Według danych firmy Akcenta zajmuje drugie miejsce na świecie w eksporcie zniczy, tuż po Chinach. W 2024 r. sprzedaliśmy za granicę produkty za 727 mln euro, głównie do Niemiec.

Redakcja poleca

Branża zwraca uwagę też na potencjalne większe dla niej zagrożenie. Chodzi o postępującą laicyzację społeczeństwa. "Istnieje ryzyko, że w średnim lub długim okresie tradycja palenia zniczy w Polsce i Europie będzie stopniowo zanikać. Istnieje również możliwość masowego zastępowania zniczy tradycyjnych zniczami elektrycznymi" - pisze w swoim raporcie Polwax.

Co drugi lampion od Kulczyka

Jak wskazuje "Gazeta Wyborcza", lampion, który trzymamy w ręku na grobie, bardzo często pochodzi od firmy, której właścicielem jest Ki Chemistry. To spółka należąca do Kulczyk Investments, czyli jest kontrolowana przez Sebastiana Kulczyka. 

Qemetica Glass, dawniej Ciech Vitro, produkuje niemal co drugi lampion w Polsce. Spółka w 2024 roku osiągnęła zysk w wysokości 28,3 mln zł, przy przychodach wynoszących 128 mln zł. 

Źródło: "Gazeta Wyborcza"