Polacy i Polki są winni swoim dzieciom 13,4 mld złotych. "Tu nie potępia się niepłacenia alimentów"
Jako kraj osiągnęliśmy niechlubny rekord - długi alimentacyjne Polaków i Polek wynoszą aż 13,4 mld złotych, z czego tylko w ostatnim roku kwota ta urosła o blisko 4 mld zł, wynika z danych BIG InfoMonitor. Jak zauważył prof. Waldemar Rogowski, owe 4 mld złotych to aż 10 proc. rocznych wydatków rządu na 'Program Rodzina 500 plus'.
Z raportu wynika też, że alimentów najczęściej nie płacą ojcowie. - 94 proc. wszystkich dłużników alimentacyjnych to mężczyźni: głównie z pokolenia X i Y - mówił ekspert BIG InfoMonitor w 'Pierwszym Śniadaniu w TOK-u'.
Jak dodał przy tym, więcej niepłacących "alimenciarzy" mieszka w północno-zachodniej części Polski, mniej - w południowo-wschodniej. Podział ten, jak tłumaczy, wynika nie tylko z demografii, ale przede wszystkim z różnic kulturowych.
- To aspekt kulturowy, sposób przyzwolenia na nieetyczne zachowania. W Polsce północno-zachodniej nie ma takiego poziomu stygmatyzacji osób, które nie płacą alimentów. Poza tym jest aspekt anonimowości w większych miastach - w północno-zachodniej Polsce urbanizacja jest jednak większa. W mniejszych społecznościach południowo-wschodniej Polski wszyscy się znają, panuje tam większy nacisk na moralne zachowania. Oczywiście w północno-zachodniej Polsce jest wyższy wskaźnik rozwodów, znowu z powodów kulturowych - wyjaśniał prof. Waldemar Rogowski w rozmowie z Piotrem Maślakiem.
'Mówią, że jest drogo, że inflacja... Ale to wymówka'
Dlaczego Polacy nie płacą alimentów? Zdaniem analityka BIG InfoMonitor winne są głównie trzy przyczyny.
- Podstawowym jest kwestia ekonomiczna. Mówią, że jest drogo, że inflacja, że sami nie mają, więc trudno, żeby dzielili się z dziećmi. Ale to wymówka. Bardziej jest to powód kulturowo-moralnościowy. Ten kulturowy związany jest z tym, że w Polsce nie ma silnego potępienia i stygmatyzacji społecznej osób, które unikają płacenia alimentów. Jeżeli chodzi o powód moralnościowy, obawiam się, że od kilku lat mamy rozluźnienie poczucia obowiązku spłacania wszelkich zobowiązań - podsumował gość "Pierwszego Śniadania w TOK-u".