Wpadka Konfederacji. "Kardynalne błędy" w projekcie podatkowym. "Może odkryją, że materia jest trudna"
W poniedziałek w dniu inauguracji prac nowego Sejmu Konfederacja złożyła swój pierwszy projekt ustawy. Chodzi o zmianę Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, która zakłada podwyższenie kwoty wolnej do poziomu 60 tys. złotych ( obecne przepisy i 30 tys. kwoty wolnej to pokłosie słynnego Polskiego Ładu Prawa i Sprawiedliwości). Szybko okazało się, że projekt konfederatów to wpadka. Doradczyni podatkowa Małgorzata Samborska z Grant Thornton w mediach społecznościowych zwróciła uwagę na to, że autorzy pomylili 'kwotę wolną od podatku' z 'kwotą zmniejszającą podatek'.
Jak mówiła w TOK FM Marzena Chmielewska z Konfederacji Lewiatan, mamy do czynienia z 'dosyć kardynalnym błędem, jeżeli tworzy się przepisy podatkowe". - Tak poważne błędy w tak ważnych dla całej gospodarki sprawach niepokoją - dodała rozmówczyni Tomasza Setty.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>
Dziennikarz prowadzący "Magazyn EKG" przypomniał, że Konfederacja w czasie kampanii wyborczej "na sztandarach miała uproszczenie prawa podatkowego". - Więc część wyborców mogła zakładać, że ci, którzy będą się tymi przepisami zajmować, trochę się na tym znają - ocenił. - Można tak było zakładać. Być może posłowie Konfederacji odkryją, że ta materia jest bardzo trudna - stwierdziła Chmielewska.
Podwyższenie kwoty wolnej 'pułapką'. Ekonomista krytycznie o obietnicy KO
Analizując wpadkę Konfederacji Tomasz Setta wyjaśnił, że pomylenie pojęć przez autorów projektu doprowadziłby do tego, że "kwoty wolnej od podatku" wzrosłaby do pół miliona złotych. - W ogóle nie płacilibyśmy podatków - komentowała ekspertka z Lewiatana.
Druga z komentatorek "Magazynu EKG" oceniła, że "może to jednak nie był błąd". - Oni czekali, że nikt nie zauważy - stwierdziła ironicznie dr Anna Czarczyńska z Akademii Leona Koźmińskiego.
Tak za podatki brać się nie można
Marzena Chmielewska, podsumowując sprawę projektu Konfederacji, podkreśliła, że cała sprawa ma szerszy kontekst. - Nie powinno się tak tworzyć przepisów podatkowych. To nie powinien być projekt poselski, który jest wnoszony bez oceny skutków regulacji, bez żadnych danych, które będą pokazywać, jaki będzie wpływ zmian na gospodarkę, przedsiębiorców. To nie powinien być projekt, który nie podlega konsultacjom społecznym - wyliczała.
Sposób, w jaki Konfederacja wzięła się za prawo podatkowe, to - jak oceniła - powielanie błędów, "które były nagminne w poprzedniej kadencji Sejmu". - Wiele błędów w Polskim Ładzie wzięło się z takiego poselskiego trybu procedowania ustaw, który jest dla gospodarki po prostu niebezpieczny - wyjaśniła.