,
Obserwuj
Gospodarka

PiS "betonuje" ważną instytucję. Wiadomo, co zrobi Morawiecki w sprawie Komisji Nadzoru Finansowego

Kamil Śmiałkowski, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
22.11.2023 15:11
Wszystko wskazuje na to, że Mateusz Morawiecki przed oddaniem władzy "zabetonuje" na lata kolejne ważne stanowisko. Jak ustalił Onet, najprawdopodobniej w czwartek premier powoła na stanowisko szefa Komisji Nadzoru Finansowego Jacka Jastrzębskiego.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Od wyborów spekulowano, że czas, jaki Mateusz Morawiecki dostał od na Dudy, na formowanie rządu, zostanie wykorzystany przez PiS m.in. na obsadzenie stanowiska szefa Komisji Nadzoru Finansowego. kadencja urzędującego - jacka Jastrzębskiego kończy się 23 listopada. I to on był najczęściej wskazywany, jako najmocniejszy kandydat na kolejne pięć lat pracy na fotelu szefa KNF-u. Z ustaleń Onetu wynika, że Morawiecki w czwartek 23 listopada wręczy Jastrzębskiemu nominację.

Dla PiS-u to ważne stanowisko i praktycznie ostatnie, jakie ludzie Jarosława Kaczyńskiego mogą zająć. Jak przypomniała niedawno w TOK FM Hanna Gronkiewicz-Waltz, KNF "nadzoruje cały rynek finansów". - Komisja karze, a nie nagradza poszczególne spółki. Można więc karać w jakimś sensie wedle swojego uznania, w tym sensie można składać wnioski do prokuratury, różne rzeczy można robić. Można kogoś lubić mniej lub bardziej - wyjaśniała. Była prezes Narodowego banku Polskiego przypomniała, że poprzednik Jastrzębskiego, czyli Marek Chrzanowski podejmował "decyzje w sumie polityczne". Przypomnijmy, że Chrzanowski w 2018 roku został zatrzymany i usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć>>


Z kolei senator Krzysztof Kwiatkowski, komentując w TOK FM sprawę KNF-u, zwrócił uwagę na to, że kierowanie tą instytucją daje wpływ na obsadę stanowisk w polskiej bankowości. Bo to szef komisji opiniuje wszystkich kandydatów na prezesów i członków zarządów banków. Zdaniem byłego prezesa Najwyższej Izby Kontroli, nominując swojego człowieka, Morawiecki chce mieć wpływ na decyzje personalne w polskich bankach.

'Danse macabre' Morawieckiego ma ukryty cel. Senator wyjaśnia, o co toczy się gra