Czy budżet wytrzyma obietnice rządzących? Ekonomista nie ma złudzeń: Cała masa deklaracji
Przyszłoroczny budżet był najważniejszym tematem nieformalnego posiedzenia rządu, które odbyło się w rządowej willi premiera Donalda Tuska. W spotkaniu uczestniczyli liderzy ugrupowań koalicyjnych, którzy nie są ministrami: Szymon Hołownia i Włodzimierz Czarzasty.
Czego można spodziewać się po budżecie na 2025 rok? Jak ocenił w TOK FM prof. Witold Orłowski, 'sytuacja nie wygląda bardzo źle'. - Budżet został pozostawiony przez poprzedników w nienajlepszym stanie, deficyt ogromnie wzrósł w zeszłym roku. Zrobiona została cała masa deklaracji. Przede wszystkim przez rząd Prawa i Sprawiedliwości - mówił ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Rozmówca Macieja Głogowskiego podkreślił, że także obecnie rządzący dorzucili swój pakiet obietnic. - Nie ma jak się z tego wszystkiego wycofać. Można starać się przekładać najbardziej gigantyczne pozycje - typu kwota wolna od podatku. Obietnic i zobowiązań zrobiono ogromnie dużo - ocenił gość "EKG".
Obietnice rządzących to m.in. obniżenie składki zdrowotnej, zamrożenie cen prądu i gazu czy budowa pierwszej polskiej elektrowni atomowej.
Dług urośnie za trzy lata
Ekonomista uspokajał, że dług publiczny jest stosunkowo nieduży. - Dynamika wydatków, wynikających z podjętych zobowiązań i decyzji, jak dopłaty do energii, przy ograniczonych możliwościach wzrostu dochodów - bez podniesienia podatków - jest taka, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, iż za jakieś trzy lata nasz dług zdecydowanie przekroczy 60 procent PKB - ostrzegał prof. Orłowski.
Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, jeśli dług publiczny przekracza 60 proc. PKB, to rząd w budżecie na kolejny rok nie może planować deficytu, płace w sferze budżetowej muszą zostać zamrożone oraz waloryzacja rent i emerytur ograniczona. Rząd zobowiązany jest też do przedstawienia planu naprawczego.