Tusk zmienił zdanie ws. płacy minimalnej. Ale jest problem
W najnowszej wersji rozporządzenia zapisano, że płaca minimalna w 2025 r. wzrośnie do 4666 zł brutto w stosunku do 4626 zł brutto proponowanych wcześniej na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego, a minimalna stawka godzinowa wzrośnie do 30,50 zł z 30,20 zł proponowanych wcześniej. Zmiany mają obowiązywać od 1 stycznia 2025.
"Dzięki wzrostowi minimalnego wynagrodzenia za pracę zostanie zachowana siła nabywcza dochodów pracowników otrzymujących najniższe wynagrodzenia" - czytamy w projekcie rozporządzenia.
Płaca minimalna. "Trzeba się nad tym pochylić"
- Po stronie pracodawców od dawna wskazujemy, że trzeba się pochylić nad wysokością minimalnego wynagrodzenia, bo wzrost ogólny kosztów pracy może się przełożyć negatywnie na sytuację na rynku pracy - komentował w "Magazynie EKG" prof. Jacek Męcina.
- Wzrost kosztów pracy w Polsce w ostatnich latach jest bardzo wysoki. Z jednej strony możemy się cieszyć z tego, że się poprawia nam jakość pracy, ale musimy dostrzegać część firm, która ma problem z minimalnym wynagrodzeniem - argumentował.
Jak stwierdził, dane pokazują, że "o ile centralna i zachodnia Polska sobie radzi, to problemem jest ściana wschodnia". - I możemy mówić, że trzeba się trzymać dogmatycznie przepisów prawa, ale musimy pamiętać, że wzrost szarej strefy czy upadłości mikroprzedsiębiorstw, zwłaszcza w tych słabszych regionach, są faktem - mówił rozmówca Tomasza Setty.