Jakie ceny prądu w przyszłym roku? Ministra o dwóch scenariuszach
Osłony energetyczne dla gospodarstw domowych obowiązują tylko do końca tego roku. To między innymi maksymalna cena energii elektrycznej, ale też bon energetyczny wypłacany najmniej zamożnym rodzinom. Teraz w rządzie trwa dyskusja, które z tych rozwiązań - i w jakiej skali - warto utrzymać także w 2025 roku.
Zdaniem szefowej resortu klimatu, pośpiech w tej sprawie jest niepotrzebny. - Zbyt wczesne podejmowanie decyzji sprawiłoby, że moglibyśmy minąć się z rynkiem i planować niepotrzebne działania - mówiła Paulina Hennig-Kloska z Polski2050, która była gościem Magazynu EKG w TOK FM.
- Dajmy sobie jeszcze tydzień, dwa [tygodnie - przyp. red.] i myślę, że rząd przedstawi propozycję na przyszły rok. Postaram się też w miarę czytelnie zaprezentować to obywatelom, żeby wiedzieli, czego się spodziewać - dodawała ministra klimatu. Ostateczne decyzje w tej sprawie musi wcześniej podjąć Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów.
Co z cenami prądu? Ministra podaje scenariusze
Ministra tłumaczyła przy tym, że dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze to utrzymanie wspomnianej już maksymalnej stawki za prąd i kolejne wypłaty bonu energetycznego.
Koszt obu tych rodzajów osłon to w sumie około 5 miliardów złotych. Tymczasem w budżecie państwa na kolejny rok rząd zapisał na ten cel zaledwie połowę wymaganej sumy. - Dlatego czekam na budżet ze strony ministra finansów, który deklarował, że będzie jeszcze starał się zwiększyć tę kwotę - wyjaśniała Hennig-Kloska.
Podkreśliła jednocześnie, że nikt w rządzie nie rozważa całkowitej rezygnacji z ochrony dla konsumentów. - Nikt nie ma takich planów. Premier chce przedłużyć osłony energetyczne, liderzy partyjni również deklarowali poparcie dla tego rozwiązania - mówiła ministra w rozmowie z Tomaszem Settą.