,
Obserwuj
Gospodarka

"Strategiczny cel? Nie zapamiętajmy tylko Brzoski". Głogowski komentuje gospodarczy plan Tuska

prot
4 min. czytania
10.02.2025 15:45
Strategia obecnego rządu ma sprawić, że w każdym polskim domu mamy odczuć zmianę. Pozytywną. Pozytywnie będzie, jeśli zaraz, pilnie usłyszymy konkrety o tych wielkich pieniądzach. O które dokładnie miliardy chodzi? - tak Maciej Głogowski, dziennikarz TOK FM, komentuje przentację planu gospodarczego rządu Donalda Tuska.
|
|
fot. Jacek Dominski/REPORTER / JACEK DOMINSKI/REPORTER

To nie było od dawna zapowiadane wystąpienie premiera - informację o konferencji usłyszeliśmy kilka, może kilkanaście dni temu. Ale było od dawna wyczekiwane. Wiedzieliśmy, że trzeba wyjść i powiedzieć, co 'ma być' z gospodarką. Premier i minister finansów mówili o przełomowym roku. 'Sprawdzam' przyjdzie zaskakująco szybko, bo przełomowy ma być już ten rok.

Premier rozpoczął od historii. I to odległej, bo od Bolesława Chrobrego. Przez chwilę myślałem, że to będzie bardzo długie wystąpienie, bo od koronacji pierwszego króla minęło 1000 lat. Na szczęście naszą długą, piękną i często tragiczną historię pominął. A do samego Chrobrego nic nie mam - może być symbolem.

Rafał Brzoska i deregulacja

Premier rozejrzał się po sali i wskazał - trudne to nie było, bo akurat siedział w pierwszym rzędzie - na Rafała Brzoskę. W czasie wystąpienia umówił się z przedsiębiorcą, że ten - wspólnie z innymi przedstawicielami biznesu - wskaże obszary, w których można deregulować gospodarkę. W tym ma kryć się innowacja rozwiązania - deregulacji nie wymyślają urzędnicy i politycy, a przedsiębiorcy. Zadanie łatwe, bo polski biznes od lat wie, czego chce. Premier zaś czeka na takie propozycje, które wprowadzić można szybko, bez zmian ustaw. Może ma być szybko? A może chodzi o to, że ustawy trudno przyjąć?

Tusk chciał zrobić wrażenie jedną liczbą. Ekspertki nie porwał. 'To nie jest skokowy wzrost'

Dowiedzieliśmy się również, że wróci 'Rada Gospodarcza'. Takie ciało już było, w pierwszych dwóch rządach Donalda Tuska. Teraz premier zapowiedział, że skład tej Rady uzgodni z biznesem - i to jest nowe. I że będzie z biznesem się spotykał - to zupełnie nowe. Jak przyznał, nie spotykał się często, ale świat się zmienił, więc i premier zmienił swoje podejście. Można oczekiwać, by premier spotykał się z różnymi środowiskami (w czasie wystąpienia mówił, że zaraz idzie na rozmowę z naukowcami), ale spotkania z biznesem to plus. Posłuchać zawsze warto.

Słuchać premier zamierza też nie tylko naszego biznesu. Mówił, że ma i mieć będzie kontakty z gigantami technologicznymi, którzy w Polsce znów zainwestują. Padły nazwy: Google, Microsoft i inne. Czekam na szczegóły. Giganci technologiczni wymagają od nas, konsumentów i obywateli, gigantycznej uwagi (i chodzi mi tu o ochronę nas, użytkowników).

Tylko niech się dzieje!

A teraz do głównych, czyli pozostałych tematów. Inwestycje, inwestycje, inwestycje - taka jest strategia naszego rządu. I znów, to nie jest zaskoczenie. Zaskoczony, i to pozytywnie, będę, jeśli się uda.

A mogłoby, bo cierpimy na niedobór inwestycji. Ich udział w PKB spadł i jest to spadek po rządach PiS, które rozpoczęła premier Beata Szydło, obiecując nam: 'Po pierwsze rozwój, po drugie rozwój, po trzecie rozwój'. Teraz inwestować mamy - w tym roku - 650 miliardów złotych. Może bliżej 700 miliardów - zapowiedział Donald Tusk. Kwoty, które trudno sobie wyobrazić, padły prawie na początku wystąpienia szefa rządu. A pod koniec jeszcze jedna ważna deklaracja: strategia obecnego rządu ma sprawić, że w każdym polskim domu mamy odczuć zmianę. Pozytywną. Pozytywnie będzie, jeśli zaraz, pilnie usłyszymy konkrety o tych wielkich pieniądzach. O które dokładnie miliardy chodzi?

Tusk mówi o inwestycjach i rozwoju. Nagle zwraca się do Rafała Brzoski. 'Bierze pan to?'

Usłyszeliśmy, że te pieniądze wzmocnić mają nasze bezpieczeństwo. Rząd chce dbać jednocześnie o naukę (więcej pieniędzy na badania), transformację energetyczną (ceny energii mają być naszym atutem, czyli powinny być niższe), technologię (rozwój nowoczesnych technologii to obowiązkowy filar każdej strategii), transport (rozwój infrastruktury portowej - chodzi o porty przeładunkowe, oraz kolej - tu chodzi po prostu o kolej), a także rozwój rynku kapitałowego (giełda) i współpracę z biznesem (patrz: Brzoska i inne już wspominane). Z czym tu polemizować? Tylko niech się dzieje.

Konkrety? Mogło być więcej

I na koniec kilka słów o innych zapowiedziach. Publiczne o podatku miedziowym? W moim idealnym świecie czekałbym z tym na zamknięcie giełdy, choć może się czepiam. Z zapowiedzi wynika, że podatek miedziowy ma mieć nową formułę (to podatek od KGHM). Już w przyszłym roku wpływy z tego podatku będą niższe o pół miliarda.

Ale jeśli nie jesteś KGHM-em, a raczej nie jesteś, to i tak usłyszałeś coś dla siebie. Może zainteresuje cię podwyższenie limitu inwestycji w ramach IKZE czyli indywidualnego konta zabezpieczenia emerytalnego. Lub ograniczenie podatku Belki, czyli podatku od zysków kapitałowych (ta zapowiedź już była - będą szczegóły, to będziemy komentować). To tylko kilka przykładów.

Jak to podsumować? Usłyszeliśmy dużo słów, jak to na takich konferencjach. Wielkie liczby - były. Zapowiedzi działań? Owszem. Konkrety? Chętnie usłyszałbym więcej. Tak, by wszyscy nie zapamiętali tylko o Rafale Brzosce. Co teraz? Do roboty.