,
Obserwuj
Gospodarka

Przełomowy wyrok TSUE. Co oznacza dla tysięcy zadłużonych Polaków?

aa, iar
3 min. czytania
13.02.2025 16:14
TSUE wydał decyzję w sprawie sankcji kredytu darmowego. - Sądy będą musiały przygotować się na kolejne wyzwanie związane z falą procesów - ocenił reprezentant kredytobiorców mec. Radosław Górski.
|
|
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK / East News
  • TSUE wydał decyzję w sprawie sankcji kredytu darmowego. W przypadku niewykonania obowiązku informacyjnego, bank może zostać pozbawiony prawa do odsetek - orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE;
  • "Sądy będą musiały przygotować się na kolejne wyzwanie związane z falą procesów sądowych" - ocenił reprezentant kredytobiorców, mec. Radosław Górski;
  • Ekspert dodał, że wyrok TSUE może spowodować "tąpnięcie na wartościach akcji".

Dziś TSUE wydał decyzję w sprawie sankcji kredytu darmowego. Mecenas Radosław Górski z Kancelarii Prawnej Radosław Górski i Wspólnicy, reprezentant kredytobiorców, wskazał, że dotyczy to kredytów konsumenckich do wartości 255 tys. zł. Prowadzący "Pierwszy Program" w TOK FM Szymon Kępka dodał, że chodzi o kredyty konsumpcyjne, nie hipoteczne.

Pożyczkobiorcy konsumenccy idą w ślady frankowiczów

- Wyrok TSUE będzie miał kluczowe znaczenie dla tysięcy konsumentów, którzy zdecydowali się (albo planują) pozwać bank - stwierdził Radosław Górski w audycji "Pierwszy Program" jeszcze przed ogłoszeniem decyzji przez Trybunał Sprawiedliwości UE. - Wyrok może ukształtować korzystną dla konsumentów linię orzeczniczą w polskich sądach, podobną do tej, jaką mają frankowicze. Zwykli pożyczkobiorcy mogą w sądach uzyskać wyrok podobny do tego, co uzyskują frankowicze - dodał.

Szymon Kępka powiedział, że według szacunków Związku Banków Polskich w sądach toczy się już ok. 11 tys. tego typu spraw. - Będzie ich więcej, bo liczba reklamacji rośnie z kwartału na kwartał nawet o 30 proc. Czy to oznacza, że może nam grozić paraliż sądów? - spytał prowadzący "Pierwszy Program".

Posłuchaj podcastu:

Fala pozwów

- Sądy będą musiały przygotować się na kolejne wyzwanie związane z falą procesów sądowych - ocenił reprezentant kredytobiorców. - Wielu konsumentów świadomych swoich praw upomni się o swoje pieniądze, które będą mogli uzyskać od banków, jeżeli tylko wygrają proces. W tym celu potrzebna jest ustalona linia orzecznicza - dodał.

Przełom w sprawie kredytów. Jest wyrok TSUE. Polskie banki mogą mieć kłopoty

Banki muszą zmienić umowy

Radosław Górski przyznał, że nie widzi wielu argumentów, które mogłyby posłużyć bankom w sporach z konsumentami dotyczącymi kredytów pożyczkowych. - Myślę, że wyrok TSUE zdecydowanie pomoże konsumentom w Polsce w uzyskaniu korzystnych wyroków i odzyskaniu dużej ilości pieniędzy z każdej umowy pożyczki konsumenckiej - stwierdził mec. Górski.

- Banki powinny się ratować - uznał ekspert. - Muszą dokonać przeglądu wzorców swoich umów. Błędy, na które powołują się konsumenci w Polsce w umowach pożyczkowych, występują w wielu tysiącach takich pism. Banki jak najszybciej muszą poprawić swoje praktyki, zmienić je na takie, które będą zgodne z prawem - wskazał Górski.

Może być zawirowanie na giełdzie

Gość "Pierwszego Programu" dodał, że wyrok TSUE może spowodować "tąpnięcie na wartościach akcji". - W tym przypadku pewnie również jakieś zawirowania na giełdzie wystąpią. Znowu okaże się, że banki będą musiały mierzyć się z poważnym problemem masowej ilości pozwów konsumentów w Polsce i realnym obowiązkiem zwrotu dużych świadczeń na rzecz konsumentów. Przeciętnie mówimy tu o kilkudziesięciu tysiącach złotych korzyści z każdej umowy pożyczki konsumenckiej, których są miliony w Polsce - zaznaczył mec. Radosław Górski.

O co chodzi w tej sprawie?

W przypadku niewykonania obowiązku informacyjnego bank może zostać pozbawiony prawa do odsetek - orzekł w czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE). Chodzi o sprawę dotycząca kredytu konsumenckiego; polski sąd zwrócił się do Trybunału z pytaniami prejudycjalnymi.

Powództwo przed polskim sądem wytoczyła spółka Lexitor, zajmująca się windykacją wierzytelności. Konsument scedował na nią swoje prawa wynikające z umowy o kredyt, zawartej z bankiem. Spółka ta twierdzi, że bank nie wykonał ciążącego na nim obowiązku informacyjnego wobec konsumenta przy zawieraniu umowy. Spółka domaga się od banku zapłaty kwoty odpowiadającej odsetkom i opłatom zapłaconym przez tego konsumenta.

Lexitor twierdził, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) została zawyżona; jego zdaniem jeden z warunków umowy, branych pod uwagę przy obliczaniu tej stopy, powinien zostać uznany za nieuczciwy i z tego względu nie wiąże on konsumenta. W ocenie spółki umowa kredytu konsumenckiego nie określała jasno powodów i zasad zwiększenia opłat związanych z jej wykonaniem.