Ogromny wzrost wydatków NBP. Na reklamy. "Żeby bardziej dezinformować"
- Wydatki na promocję NBP wyniosły w zeszłym roku kilkadziesiąt milionów złotych;
- To 70 proc. wydatków na badania i analizy, podczas gdy kiedyś to było 10 proc. - powiedziała w TOK FM prof. Joanna Tyrowicz z Rady Polityki Pieniężnej.
Rosną wydatki na promocję w Narodowym Banku Polskim. Jak oceniła w magazynie "EKG" prof. Joanna Tyrowicz z Rady Polityki Pieniężnej, "są pod wieloma względami dość bulwersujące". - W ciągu trzech lat wydatki na takie rzeczy, jak promocja w internecie, radiu i telewizji, wzrosły dwunastokrotnie - powiedziała. Zapytana o konkretne liczby przekazała, że w ostatnim roku było to kilkadziesiąt milionów złotych.
- Można by było powiedzieć, że media podrożały albo pojawiły się nowe media, trzeba było szerzej docierać. Ale nie było niczego takiego - zaznaczyła.
Budżet na promocję w Narodowym Banku Polskim obejmuje też wydatki na banery, które kilka lat temu zawisły na głównej siedzibie NBP w Warszawie.
Stopy procentowe w dół. Czy to koniec obniżek? Glapiński zabrał głos
"Żeby bardziej dezinformować"
Tyrowicz wyjaśniła, że wydatki na promocję stanowią 70 procent wydatków na badania i analizy, podczas gdy kiedyś to było 10 proc. - To pokazuje, jak przekazuje się ciężar wysiłków Banku. Nie, żeby gospodarkę lepiej zrozumieć, ale żeby bardziej o niej dezinformować - skwitowała członki RPP.